Piotr Całbecki w „Rozmowie Dnia": Nigdy nie zmienię zdania. Bydgoszcz i Toruń powinny współpracować
Projekt o którym mówimy, nie jest niczym nowym. Nad tym dokumentem pracujemy już od 1,5 roku. W pierwotnej wersji ministerstwo proponowało, aby Bydgoszcz i Toruń ująć w strategii jako miasta o kategorii regionalnej, co wywołało moje duże zdziwienie, wręcz oburzenie. Szukaliśmy sposobu, aby to zmienić, inaczej na mapie naszego kraju mielibyśmy lukę - mówi Piotr Całbecki. - Ministerstwo odpowiedziało prosto: gdybyście połączyli potencjały dwóch miast i przedstawili jeden wniosek, aby uznać je jako aglomerację i zakwalifikować jako metropolię ponadregionalną, to tak by się stało. Tak jak w przypadku Silesii i Trójmiasta. Niestety radni Bydgoszczy z jej prezydentem zdecydowali inaczej. Nie chcą zawiązać współpracy z Toruniem. Uważają, że jest im nie po drodze.
W takiej sytuacji oba miasta poszły odrębną ścieżką.
- Bydgoszcz ma swoją metropolię, Toruń swoją. Zaakceptowaliśmy to. Nikt nikogo nie zmusi do współpracy. Dzięki staraniom moich współpracowników oraz moim osobistym - udało się przekonać ministerstwo, aby wprowadzić jeszcze jedną kategorię - metropolie kształtujące się - mówi marszałek województwa. - Dlaczego ministerstwo nie zaakceptowało wniosku Bydgoszczy o zakwalifikowanie do rangi ponadregionalnej? To pytanie należy kierować do ministerstwa, a nie marszałka, który i tak zrobił dużo dla Bydgoszczy i Torunia.