Marcin Sypniewski
Michał Jędryka: Facebook odblokuje profil Konfederacji. Najpierw zablokował, teraz odblokuje. To jakaś nowość, jak czytamy w Internecie...
Marcin Sypniewski: Tak, nawet już został odblokowany. To przedziwna i skandaliczna sytuacja, że przez półtora roku partia polityczna, która jest obecna w Sejmie, która według sondaży cieszy się poparciem już kilkunastu procent Polaków, nie miała możliwości komunikacji z wyborcami za pośrednictwem Facebooka, który, tak naprawdę, nie wiadomo dlaczego nas zbanował. Prowadzimy spór sądowy z Facebookiem. No i oczywiście się bardzo cieszymy, jako Konfederacja, że ten profil został przywrócony, natomiast przez te półtora roku blokowania naszego profilu wyrządzono nam szkody. Na pewno tak tej sprawy tak nie zostawimy. Spór sądowy z Facebookiem będziemy kontynuować, i będziemy się domagać zadośćuczynienia za straty, które, w naszej ocenie bezprawnie wyrządził swoją decyzją Facebook.
No właśnie - polityka jest dosyć bezwzględna, i jeśli jakaś partia nie ma, powiedzmy, możliwości dotarcia do mediów klasycznych, to mówiło się że przez Internet można zrobić wiele. Tymczasem okazuje się, że w tym Internecie też, jeśli ktoś chce, może zablokować kogoś na bardzo szeroką skalę. Czy to jest zdrowa sytuacja?
Dokładnie - my na to zwracaliśmy właśnie uwagę, że nawet nie wiemy, który punkt regulaminu Facebooka złamaliśmy. Zostaliśmy z dnia na dzień pozbawieni fanpejdża, który był jednym z największych w polskim Internecie politycznym. Uważamy, że jest to nadużycie, gdyż Facebook w określonej grupie wiekowej ma pozycję dominującą i powinien podlegać przepisom prawa polskiego, a nie rządzić się według swoich reguł i dyktować: kto może pisać, a kto nie może pisać (...).