Przed 75 laty doszło do niemieckiej dywersji w Bydgoszczy

2014-09-03, 08:07  Polska Agencja Prasowa

Przed 75 laty w Bydgoszczy 3 września doszło do wydarzeń, które według polskich historyków były niemiecką dywersją, która została stłumiona. Hitlerowska propaganda opisywała je jako masakrę mniejszości niemieckiej i nazwała "bydgoską krwawą niedzielą".

Przez dziesiątki lat większość polskich i niemieckich historyków zupełnie odmiennie przedstawiała wydarzenia z początku 1939 r. w Bydgoszczy, opierając się na różnych źródłach, m.in. dokumentach i relacjach świadków. Zdaniem polskich naukowców ludność narodowości niemieckiej strzelała do wycofujących się z miasta polskich żołnierzy, a historycy niemieccy pisali o masakrze ludności niemieckiej i zaprzeczali jakiejkolwiek prowokacji z jej strony.

W 2003 r. z inicjatywy Instytutu Pamięci Narodowej, powstał zespół do wyjaśnienia przebiegu wydarzeń określanych przez propagandę III Rzeszy "bydgoską krwawą niedzielą", złożony z kilkunastu naukowców z różnych ośrodków naukowych w kraju. Owocem prac zespół było wydanie przez IPN w 2008 r. publikacji "Bydgoszcz 3-4 września 1939", pod redakcją Tomasz Chincińskiego i Pawła Machcewicza.

"Cały zgromadzony w toku badań materiał uprawnia do sformułowania tezy, że 3 września 1939 r. w Bydgoszczy doszło do niemieckiej dywersji, która została stłumiona. Dało to początek, w warunkach wojennej psychozy i niezwykle napiętych stosunków pomiędzy Polakami a mniejszością niemiecką, samosądom, których ofiarą padło wielu niewinnych Niemców, którzy nie mieli prawdopodobnie nic wspólnego z działaniami dywersyjnymi" - napisali w książce Chinciński i Machcewicz.

Historycy podkreślili, że "teza o niemieckiej dywersji oparta jest na obszernej dokumentacji i na analizie całego kontekstu historycznego, w tym również wiedzy o przygotowywanych przez Abwehrę i SS aktach niemieckiej dywersji, do których doszło na Pomorzu i w innych regionach Polski".

Do dywersji doszło 3 i 4 września w trakcie wycofywania się z Bydgoszczy wojsk polskich 9. i 15. Dywizji Piechoty. W atakach brali udział przybyli z III Rzeszy dywersanci wraz przedstawicielami licznej mniejszości niemieckiej w mieście. Strzelali z ukrycia do polskich żołnierzy, a ci odpowiadali również ogniem.

Kilkuset polskich świadków zdarzeń w swoich relacjach wskazało kilkaset miejsc w mieście, gdzie przez kilka godzin ostrzeliwano polskich żołnierzy.

"Ofiarami wydarzeń bydgoskich z 3 i 4 września byli nie tylko dywersanci, ale także ludzie niewinni, przypadkowi. Niektóre relacje wskazują, że mogło dochodzić do egzekucji osób, które zostały wskazane jako potencjalni dywersanci przez Polaków, kierujących się osobistą nienawiścią i zemstą. Mogły się również zdarzyć nadużycia, których sprawcami byli pozbawieni dowództwa i kontroli żołnierze z rozbitych oddziałów Armii +Pomorze+" - zaznaczyli Chinciński i Machcewicz.

Według archiwalnych dokumentów w Bydgoszczy 31 sierpnia 1938 r. żyło 143 075 mieszkańców, w tym 9 208 osób narodowości niemieckiej, czyli 6,4 proc.

Na podstawie zachowanych dokumentów, jak akta urzędu stanu cywilnego, księgi parafialne, nekrologi w prasie, w dniach 3 i 4 września w Bydgoszczy zginęło 365 osób, w tym 33 nie zostały zidentyfikowane z imienia i nazwiska. Spośród zidentyfikowanych ofiar 263 było zameldowane w Bydgoszczy. Zginęło 254 ewangelików, 86 rzymskich katolików i 25 osób nieznanych wyznań. Historycy zastrzegli, że uproszczeniem byłoby uznanie ewangelików za Niemców, a katolików za Polaków.

W Bydgoszczy 3 i 4 września życie straciło też około 20 polskich żołnierzy. Nie wiadomo jednak, czy wszyscy zginęli w czasie ostrzeliwania przez dywersantów, czy też zmarli w szpitalach wskutek odniesionych ran na froncie.

Głównymi źródłami potwierdzającymi niemiecką dywersją w Bydgoszczy były dokumenty Armii "Pomorze" i relacje naocznych świadków, zwłaszcza z lat czterdziestych.

Zespół naukowców starał się dotrzeć do możliwie wszystkich źródeł dotyczących pierwszych dni wojny w Bydgoszczy. Historycy przeprowadzili kwerendy w wielu archiwach w kraju i za granicą, m.in. w Niemczech, Rosji i Wielkiej Brytanii.

Dotychczas nie natrafiono na żaden dokument urzędowy potwierdzający przygotowywanie przez Niemców zorganizowanej dywersji. Jednak zdaniem historyków badających ten temat, zachowane podobne archiwalia z innych terenów pozwalają przypuszczać, że Bydgoszcz, jako jeden z najsilniejszych ośrodków mniejszości niemieckiej przed 1939 rokiem, nie była z takich przygotowań wyłączona.

Bezpośrednim asumptem do przeprowadzenia zakrojonych na szeroką skalę badań dotyczących bydgoskich wydarzeń była ożywiona dyskusja, jaką wywołało w 2003 r. wydanie w Polsce książki niemieckiego historyka i dziennikarza Guentera Schuberta "Bydgoska krwawa niedziela. Śmierć legendy", a także wypowiedzi prasowe polskiego historyka Włodzimierza Jastrzębskiego.

Schubert w swojej pracy twierdził, że wbrew dotychczasowym twierdzeniom niemieckich historyków, w Bydgoszczy doszło do niemieckiej dywersji, jak i mordowania niewinnych Niemców. Z kolei Jastrzębski zmienił głoszone przez lata poglądy i doszedł do wniosku, że nie było żadnej dywersji ze strony Niemców. (PAP)

Bydgoszcz

Region

Woda zalała salę gimnastyczną i hol w SP nr 3 w Toruniu. Zajęcia odwołano [zdjęcia]

Woda zalała salę gimnastyczną i hol w SP nr 3 w Toruniu. Zajęcia odwołano [zdjęcia]

2024-01-11, 20:20
Łączą siły, by działać na rzecz lokalnej społeczności. Powstało nowe stowarzyszenie

Łączą siły, by działać na rzecz lokalnej społeczności. Powstało nowe stowarzyszenie

2024-01-11, 19:50
Ponad 200 kierowców straciło prawo jazdy za prędkość. Tak działa grupa SPEED [wideo]

Ponad 200 kierowców straciło prawo jazdy za prędkość. Tak działa grupa SPEED [wideo]

2024-01-11, 19:17
Włocławek podsumowuje ubiegły rok inwestycyjny i mówi o planach na przyszłość [wideo, galeria]

Włocławek podsumowuje ubiegły rok inwestycyjny i mówi o planach na przyszłość [wideo, galeria]

2024-01-11, 18:39
Kierowca ciężarówki dostał na postoju zawału serca. Na szczęście w pobliżu byli policjanci

Kierowca ciężarówki dostał na postoju zawału serca. Na szczęście w pobliżu byli policjanci

2024-01-11, 18:00
Budżet Inowrocławia będzie, ale z poślizgiem. Projekt musiał przejść wiele formalności

Budżet Inowrocławia będzie, ale z poślizgiem. Projekt musiał przejść wiele formalności

2024-01-11, 17:20
Remont dobiega końca. Ponad 300 uczniów ISOB przeprowadza się na ul. Bośniacką

Remont dobiega końca. Ponad 300 uczniów ISOB przeprowadza się na ul. Bośniacką

2024-01-11, 16:44
Miał haszysz, kokainę i marihuanę. 21-letni bydgoszczanin trafił do aresztu [wideo]

Miał haszysz, kokainę i marihuanę. 21-letni bydgoszczanin trafił do aresztu [wideo]

2024-01-11, 14:55
Ekonomia społeczna i ochrona zdrowia. Umowy na unijne dofinansowanie wręczone

Ekonomia społeczna i ochrona zdrowia. Umowy na unijne dofinansowanie wręczone

2024-01-11, 13:48
Młyn Energii w Grudziądzu coraz bliżej. Jest przetarg na remont zabytkowego gmachu

Młyn Energii w Grudziądzu coraz bliżej. Jest przetarg na remont zabytkowego gmachu

2024-01-11, 12:34
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę