Wędkarze na ryby - samochód do Wisły
2014-05-20, 13:05 Marek Ledwosiński
Wyjątkowym pechem nazwać można przypadek dwóch wędkarzy, którzy nad Zalewem Włocławskim wybrali się na ryby, pozostawiając na wysokim brzegu niezabezpieczony samochód.
Pechowi wędkarze prawdopodobnie nie zaciągnęli ręcznego hamulca w pozostawionym pojeździe i udali się na połów. Gdy wrócili z rybami, po ich samochodzie pozostały jedynie ślady na piasku sugerujące, że ich audi stoczyło się z wysokiej skarpy wprost do Wisły.
Mężczyźni wezwali straż pożarną i policję. Płetwonurkowie odnaleźli zatopione auto tuż przy brzegi i upewnili się, że wewnątrz pojazdu nie ma ludzi.
Wędkarze zrezygnowali z możliwości użycia ciężkiego sprzętu strażackiego twierdząc, że swój samochód wydobędą z wody samodzielnie.