Dwóch kierowców z powiatu radziejowskiego zostało zatrzymanych za jazdę pod wpływem alkoholu. Badanie wykazało u nich ponad 1,5 i 1,9 promila alkoholu w organizmie. Jeden z mężczyzn uszkodził zaparkowany samochód, drugi prowadził auto mimo obowiązującego zakazu sądowego. Obaj usłyszeli zarzuty, a wobec podejrzanych prokurator zastosował dozór policyjny.
Dwa przypadki jazdy pod wpływem alkoholu w powiecie radziejowskim
Do pierwszego zdarzenia doszło w środę, 7 października, około godziny 15:00 na ulicy Brzeskiej w Radziejowie. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące kierowcy Audi, który podczas cofania uszkodził zaparkowane Volvo, a następnie odjechał z miejsca zdarzenia.
Zgłaszająca próbowała uniemożliwić mu dalszą jazdę. Funkcjonariusze ustalili, gdzie udał się kierowca, i znaleźli Audi przed jedną z posesji. Samochód miał widoczne zarysowanie na zderzaku.
W mieszkaniu policjanci zastali 57-letniego mieszkańca powiatu radziejowskiego. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do aresztu.
Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz poręczenie majątkowe. Za zarzucane przestępstwo grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności, grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów.
29-latek prowadził samochód mimo zakazu sądowego
Do drugiego zatrzymania doszło w Biskupicach w gminie Radziejów. Policjanci z ogniwa prewencji zatrzymali do kontroli samochód marki Renault, którym kierował 29-letni mieszkaniec powiatu radziejowskiego.
Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 1,9 promila alkoholu w organizmie kierowcy. Podczas sprawdzania danych w policyjnych systemach funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna ma aktywny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
29-latek został zatrzymany i przewieziony do aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości w okresie obowiązywania zakazu sądowego. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Za zarzucane przestępstwo mężczyźnie grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.