Kryminalni rozpracowywali tę grupę od dłuższego czasu. Zatrzymali dwóch braci z Nakła i ich kompana z Bydgoszczy.
Funkcjonariusze mieli podejrzenia co do 35-latka z Nakła. Wypatrzyli go w jednym z dwóch aut zaparkowanych na terenie gminy. Samochodem kierował jego o 6 lat młodszy brat. Nie było tam żadnych nielegalnych substancji, ale funkcjonariusze nie poprzestali na jego sprawdzeniu.
- W drugim pojeździe, kierowanym przez 28-letniego mieszkańca Bydgoszczy, było ponad 700 gramów różnych narkotyków. W głównej mierze był to kryształ oraz marihuana - relacjonują policjanci.
Znaleźli też broń. Biegły oceni, czy to pistolet, na który potrzebne jest zezwolenie.
Policjanci są pewni, że trzej mężczyźni działali wspólnie i w porozumieniu. Usłyszeli zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Testy wykazały, że obaj kierujący prowadzili samochody, będąc pod wpływem narkotyków. Za to również odpowiedzą.
- Decyzją sądu 35-letni mieszkaniec Nakła oraz 28-latek z Bydgoszczy zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Trzeci z mężczyzn został objęty dozorem policji - informują policjanci.
Młodszym mężczyznom grozi od roku do 10 lat więzienia. 35-latek - jako recydywista - może usłyszeć wyrok do 15 lat więzienia.