Kujawsko-Pomorskie to unikalny punkt na żużlowej mapie. W nowym sezonie aż trzy regionalne kluby w elicie będą budować tożsamość opartą na lokalnej rywalizacji. W przeciwieństwie do piłki nożnej skupionej na dużych metropoliach, żużel pozwala mniejszym miastom tworzyć dumną markę.
Socjologicznie to sport silnie łączący pokolenia (dziadków, rodziców i dzieci), w którym ryk silników i zapach metanolu działają na kibiców jak rytuał przejścia.
- Przyciąga atmosferę na trybunach również bardzo dobrą infrastrukturą. Pamiętajmy o tym, że tradycje kibicowania w tym regionie są ogromne i wydaje mi się, że w pierwszej kolejności jest to dziedziczenie z pokolenia na pokolenie pewnej tożsamości, poczucia wspólnoty, lojalności wobec klubu. Pamiętajmy, że wszystkie te kluby miały w ostatnich dekadach swoje słabsze momenty, były w trudnej sytuacji i finansowej i organizacyjnej, w fatalnej sytuacji sportowej.Wszystkie one się podniosły w taki dość spektakularny sposób, także myślę, że to przede wszystkim jest rywalizacja klubowa i takie poczucie lokalnej dumy - mówi profesor uniwersytecki, dr hab. Dominik Antonowicz z Instytutu Socjologii UMK w Toruniu.
Żużlowe emocje są Tematem Tygodnia w Polskim Radiu PiK.