Z księżycem... po milion. Robert „Balzaq” Markowski ruszył w Polskę z księżycową instalacją, która ma przyciągnąć do jego zbiórki. Połowę zebranych pieniędzy chce przekazać dzieciom chorującym na raka. Druga połowa ma pomóc uratować pałac w Kawęczynie pod Gniewkowem.
Robert „Balzaq” Markowski remontuje zabytek własnoręcznie z pomocą znajomych i przyjaciół. Zainwestował wszystkie swoje oszczędności, jednak wciąż brakuje sporo, by dokończyć prace. – To mój ostatni moment, żeby uratować pałac – mówi.
– Zdecydowałem, aby ruszyć z tym moim księżycem w podróż przez Polskę - mówi Robert „Balzaq” Markowski. – Ten pałac miał być nie tylko moim domem, ale także miejscem dającym wiele dobrego ludziom. Potrzebuję minimum 500–600 tys., a wtedy skończę parter, spłacę długi i będę mógł jeszcze przez rok próbować swoimi siłami działać. Mam znowu prąd, więc przeżyję zimę. Wystarczy, że uzbieram milion i pomogę dzieciom, pomogę też sobie. Jeślibym nie uzbierał tego minimum, no to spłacę tylko należności, które są za pałac, a resztę i tak przekażę na cele charytatywne, bo nie będzie już sensu inwestować w budynek, którego i tak nie ocalę.
Link do zbiórki:
TUTAJ - A więcej o historii zabytku i Roberta Markowskiego można usłyszeć w reportażu Adriany Andrzejewskiej-Kuras pt. „Mieszkam w Pałacu", który był emitowany na naszej antenie w marcu tego roku. Link do reportażu: TUTAJ