Na ławie oskarżonych w toruńskim sądzie zasiadają trzy osoby. Do zdarzenia doszło w lutym 2025 roku.
Według ustaleń śledczych Mateusz M. i Krzysztof G. porwali pokrzywdzonego w Grudziądzu i wywieźli go do lasu. Na miejscu skuli go kajdankami, przewrócili na ziemię i kopali po głowie. Wszystko nagrywali telefonem. Śledczy uważają, że do porwania miała podżegać była partnerka pokrzywdzonego, Ewelina M.
- Oskarżeni stoją pod zarzutem uprowadzenia pokrzywdzonego, pozbawienia go wolności ze szczególnym udręczeniem oraz zmuszania go do określonego postępowania i kierowania wobec niego gróźb karalnych - mówi prokurator Jowita Kołc z Prokuratury Rejonowej w Grudziądzu. - Dokonali uprowadzenia pokrzywdzonego, zadając mu cios trzymanymi w ręku kajdankami. Następnie obezwładnili go, doprowadzili do samochodu, potem wywieźli na teren kompleksu leśnego w pobliżu Grudziądza i tam kontynuowali jego szczególne udręczenie. Oskarżona stoi pod czynem podżegania do tego zachowania oraz dodatkowo postawiono drugi zarzut: wykorzystując dane osobowe pokrzywdzonego, w tym wizerunek, publikowała w internecie treści, które wskazywały, że to on jest ich autorem, wyrządzając mu tym szkodę osobistą - dodaje.
Za zarzucane czyny oskarżonym grozi
do 25 lat więzienia. Więcej o sprawie pisaliśmy tutaj.