Od sierpnia ponownie można wykąpać się w podbydgoskich Chmielnikach [zdjęcia]
Sezon rozpoczął się z opóźnieniem w związku z rozbiórką dawnego pomostu. Nad bezpieczeństwem znowu czuwają ratownicy.
- Po dużych perturbacjach udało się wreszcie uruchomić kąpielisko okazjonalne - mówi Andrzej Wójcik, ratownik WOPR. - Czekamy na wypoczywających.
Jak jest po rozbiórce pomostu?
- Są lepsze widoki. Nie ma młodzieży, która biegała i skakała. Człowiek ze strachem zawsze na to patrzył. Uważam, że jest teraz sto razy lepiej - mówi jedna z kobiet, z którą rozmawiał nasz reporter.
Pamiętajmy, aby wypoczywać bezpiecznie. Półmetek wakacji za nami, a do tej pory w regionie utonęły cztery osoby. Najczęściej gubi nas alkohol oraz brawura.
Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale tonący przez kilka minut pod wodą ma świadomość tego, że tonie.
- Walczy, aby nie zaaspirować wody do organizmu, przytrzymuje oddech, aby nie został pobrany razem z wodą. Zwiększająca się gęstość dwutlenku węgla powoduje, że mięśnie się rozluźniają, a wtedy do organizmu dostają się prawie 4 litry wody - opowiada Andrzej Wójcik.
Opadamy na dno i tracimy przytomność. Ratownicy mają około 3-4 minuty, aby wyciągnąć nas z wody. Po tym czasie zachodzą nieodwracalne zmiany w mózgu, a następnie śmierć. Uważajmy i bezpiecznie wypoczywajmy nad wodą.