Michał Swaracki, podleśniczy z Leśnictwa Leśno, podczas urlopu uratował życie małego Józia, który zaczął tonąć w basenie. Sytuacja miała miejsce w Ustroniu Pomorskim.
Mężczyzna zauważył dziecko chwilę po skoku do głębokiej wody. Chłopiec nie potrafił pływać i znalazł się w niebezpieczeństwie.
- Dziecko znalazło się pod wodą na głębokości około 2 metrów. W pewnym momencie zaczęło wykonywać dziwne ruchy. Wspólnie z żoną zareagowaliśmy w odpowiednim momencie - opowiada PR PiK leśnik. - Rodzice byli obok nas. Nie zauważyli całej sytuacji, która trwała kilka sekund.
- Wyciągnął dziecko, udrożnił drogi oddechowe, a następnie skoordynował całą sytuację do czasu przybycia służb i zabrania dziecka przez śmigłowiec LPR - opowiada Honorata Galczewska, rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. - Dzięki panu Michałowi, mały Józio przeżył. Jesteśmy niezwykle dumni z naszego kolegi i doceniamy, jak bardzo ważne są szkolenia z udzielania pierwszej pomocy medycznej.