55-latek miał spowodować pożar na ul. Łochowskiej w Bydgoszczy. Dach nad głową straciło 21 rodzin
Są zarzuty dla 55-letniego mieszkańca kamienicy przy ul. Łochowskiej, która spłonęła w miniony weekend. Mężczyzna miał spowodować pożar, który zagrażał życiu wielu osób.
- Po konsultacji z prokuratorem nastąpiła zmiana kwalifikacji czynu na artykuł 163 Kodeksu Karnego, dotyczący sprowadzenia zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu o wielkich rozmiarach, w postaci pożaru - przekazała Polskiemu Radiu PiK nadkom. Lidia Kowalska, rzeczniczka bydgoskiej policji.
Budynek nie nadaje się do użytku
Prokurator zastosował wobec mężczyzny policyjny dozór. Ponadto nadzór budowlany podtrzymał decyzję o wyłączeniu budynku z użytkowania.
Na miejscu jest wciąż policyjny patrol. Przyczyną pożaru mogło być zapalenie się sadzy w kominie. W budynku znajdował się stary piec, typu „kopciuch". Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zatrzymany 55-latek w dniu pożaru rozpalał w nim ogień.
Jego rodzice stracili swój dom
Pożar budynku na bydgoskich Prądach wybuchł w piątek i trwał prawie dobę. Dach nad głową straciło 21 osób, wśród nich rodzice mężczyzny, z którym rozmawiała reporterka Polskiego Radia PiK.
- Rodzice są w tej chwili u brata. Będziemy się nimi opiekować do czasu, aż czegoś dla nich nie znajdziemy – opowiadał naszej dziennikarce. - Strażacy wchodzili do mieszkań i wynosili najpotrzebniejsze rzeczy – takie, jak leki, czy część pamiątek rodzinnych. Spędziłem w tym domu całe dzieciństwo. Mama mieszkała w nim od urodzenia, a tata ponad 40 lat.
Wszystkich mieszkańców kamienicy udało się ewakuować. Trwa szacowanie strat materialnych. Do sprawy będziemy wracać.