742 zgłoszenia o zaginięciach otrzymała policja w regionie w ubiegłym roku [Temat Tygodnia]
W 2025 roku kujawsko-pomorska policja otrzymała o 58 zgłoszeń o zaginięciach mniej (742), niż w 2024 (800). - Około 90 proc. tych osób udaje się odnaleźć - mówi rzeczniczka Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy Monika Chlebicz.
- Właściwie nie ma dnia, żebyśmy nie przyjęli zgłoszenia dotyczącego zaginięcia - informuje policjantka. - Giną osoby dorosłe, którym zdarza się to częściej niż raz, ale także osoby, które nie powracają do miejsca zamieszkania, nieletni, czy też tacy, którzy uciekają z placówki opiekuńczo-wychowawczej - wymienia.
Monika Chlebicz wylicza również zaginięcia osób, które zgubiły się w lesie, chociażby w trakcie zbierania grzybów lub oddalając się od domu zachowywały się nietypowo, np. wpadły w ciąg alkoholowy. - Bywają również historie, że ktoś się z kimś pokłócił i pojechał do kolegi, koleżanki na parę dni, aby odetchnąć - mówi rzeczniczka regionalnych funkcjonariuszy.
Jak informuje, większość zaginięć kończy się szczęśliwym odnalezieniem takich osób. - Są jednak i takie, które mają tragiczne zakończenie, ze względu na odnalezienie zwłok - dodaje Monika Chlebicz. Są też zaginięcia od wielu lat niewyjaśnione.
Zaginięcie dziecka czy dorosłego wymagającego opieki, np. z zaburzeniami pamięci i orientacji w terenie lub w kryzysie emocjonalnym trzeba zgłosić jak najszybciej. Takie osoby zaliczane są zaliczane do pierwszej z dwóch kategorii poszukiwań ze względu na możliwość bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia. Wówczas natychmiastowo angażowane są znaczne siły, w tym śmigłowce i psy.