Ostatnie pożegnanie Janusza Ratajczaka, tragicznie zmarłego solisty Opery Nova w Bydgoszczy [zdjęcia]
Dziś odbył się pogrzeb Janusza Ratajczaka. Ceniony tenor zginął tydzień temu w wypadku na DK 10 w Przyłubiu.
Podczas mszy w kościele w podbydgoskim Murowańcu i uroczystości na cmentarzu komunalnym w Białych Błotach rodzina, bliscy, przyjaciele i muzycy pożegnali Janusza Ratajczaka. - Pan Janusz był świetnym tenorem, w stosunku do wszystkich był otwartym człowiekiem - wspomina śpiewaka jeden z jego kolegów z pracy w Operze Nova.
Januszowi Ratajczakowi w jego ostatniej drodze towarzyszył również dyrektor bydgoskiej opery Maciej Figas. 38 lat temu razem przyszli do pracy w tej placówce. - Będę długo wspominał Janusza jako osobę, która pozornie nieobecna w jakimś miejscu potrafiła bardzo błyskotliwie zareagować na sytuację. Wówczas wszyscy wybuchali śmiechem - mówi.
Tragicznie zmarły artysta przez lata kreował główne partie tenorowe w kolejnych premierach bydgoskiej sceny, m.in.: Stefana w „Strasznym dworze” i Jontka w „Halce” Moniuszki, Leńskiego w operze „Eugeniusz Oniegin” Czajkowskiego, Alfreda w „Traviacie” i Manrica w „Trubadurze” Verdiego, Hoffmanna w „Opowieściach Hoffmanna” Offenbacha, Don José w „Carmen” Bizeta czy Cavaradossiego w „Tosce” i Pinkertona w „Madame Butterfly” Pucciniego. Z ról operetkowych wymienić można Kamila w „Wesołej wdówce” i Sou Chonga w „Krainie uśmiechu” Lehára, oraz Alfreda i Eisensteina w „Zemście nietoperza” Straussa.
Więcej w relacji Bartosza Nawrockiego - poniżej.