Śledzie jechały zgodnie z przepisami, ale w innej ciężarówce jedzenia było o wiele za dużo [zdjęcia]
Przedstawiciele Wojewódzkiej Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wraz z inspektorami transportu drogowego sprawdzają dziś w Bydgoszczy, czy prawidłowo przewożone jest jedzenie, które trafi potem do nas.
Reporterki Polskiego Radia PiK były na miejscu kontroli tuż po wypisaniu mandatu dla jednego z zatrzymanych.
- Z ulicy Kieleckiej ściągnęliśmy busa o dopuszczalnej masie całkowitej wynoszącej 3,5 t. Okazało się, że ważył 5 t - mówi Sławomir Kozłowski, młodszy kontroler transportu drogowego w ITD Bydgoszcz. - Kierowca nie był zaskoczony. Myślę, że zdawał sobie sprawę z tego, że łamie przepisy, ale liczył na to, że nas nie spotka - dodaje.
Kierowca przeładowanego busa musi zapłacić mandat. Nie mógł jechać dalej - czekał na podstawienie drugiego auta, do którego przepakował część towaru. Przewoźnicy przekraczają normy najpewniej po to, by zaoszczędzić, robiąc mniej kursów.
- Jazda przeciążonym autem to zagrożenie dla innych kierowców: wydłuża się droga hamowania, gdy auto jest cięższa, dodatkowo masa pojazdu może wpłynąć na jego niestabilność - wyjaśnia Sławomir Kozłowski.
- Tutaj akurat mamy do czynienia z przetworami rybnymi - opisuje podczas kontroli auta wiozącego śledzie Artur Dinter z Wojewódzkiego Inspektoratu Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Bydgoszczy. - Wszystko w porządku. Przede wszystkim weryfikujemy temperaturę przewożonych artykułów spożywczych - czy jest zgodna ze wskazaniami producenta - dodaje.
- Za nieprawidłowy przewóz artykułów spożywczych grozi 500 złotych mandatu.
- Za przekroczenie ciężaru pojazdu o 25 procent grozi 5 tysięcy złotych mandatu, a o mniej niż 5 procent - 500 złotych.