Bydgoski sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 18-letniego Antoniego J., który pod koniec lutego zaatakował nożem innego mężczyznę przy ulicy Fordońskiej. Choć o samym zdarzeniu informowaliśmy już wcześniej w Polskim Radiu PiK, prokuratura ujawniła właśnie nowe, drastyczne szczegóły dotyczące motywów sprawcy oraz przebiegu krwawego starcia.
Krwawe porachunki przy głównej arterii miasta
Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową Bydgoszcz-Północ rzuca nowe światło na wydarzenia z 26 lutego 2026 roku. To właśnie wtedy przy ulicy Fordońskiej doszło do gwałtownego konfliktu między dwoma młodymi mężczyznami.
Jak ustalili śledczy, tłem ataku były nieuregulowane rachunki wynikające z transakcji narkotykowej. W pewnym momencie Antoni J. wyciągnął nóż i ugodził swoją ofiarę w plecy. Dzięki natychmiastowej interwencji medycznej życie poszkodowanego udało się uratować, a jego stan zdrowia pozwala obecnie na prowadzenie czynności procesowych.
Metamfetamina w podbydgoskim mieszkaniu
Zatrzymanie 18-letniego napastnika nastąpiło jeszcze tego samego dnia, jednak to przeszukanie jego miejsca zamieszkania przyniosło kolejne obciążające dowody. W jednej z podbydgoskich miejscowości funkcjonariusze policji zabezpieczyli kilkadziesiąt tabletek metamfetaminy, czyli substancji o bardzo silnym działaniu psychotropowym.
- Antoni J. usłyszał
zarzuty usiłowania spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nielegalnego posiadania środków odurzających - informuje Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Izolacja ze względu na obawę matactwa
Ze względu na powagę zarzutów oraz grożącą podejrzanemu surową karę, prokurator zawnioskował o zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego. Istniała bowiem realna obawa, że 18-latek może próbować wpływać na tok postępowania lub utrudniać zbieranie dowodów. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy w pełni podzielił tę argumentację i 1 marca zdecydował o osadzeniu mężczyzny w areszcie śledczym na okres trzech miesięcy.