Dziewięć zarzutów dla samozwańczej psycholog z Torunia. Anna P. nie przyznaje się do czynów
Wdowa po założycielu Ośrodka Mateusz, pomagającego byłym więźniom w Toruniu, z prokuratorskimi zarzutami – dowiedziało się PR PiK. Śledczy przypisują Annie P. oszustwa. Kobieta podawała się za psychologa, chociaż nie miała takiego wykształcenia. Posługiwała się też sfałszowanym dyplomem UMK.
– Prokurator po zebraniu i dokonaniu oceny materiału dowodowego zdecydował o postawieniu Annie P. w sumie dziewięć zarzutów – potwierdziła PR PiK Izabela Oliver, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
W sprawie P. nasz dziennikarz, Michał Zaręba, przeprowadził w 2025 roku prowokację, dzięki której ujawnił, że oskarżona ogłosiła swoje usługi na portalu znanylekarz.pl. Tego również dotyczą dwa zarzuty. – W celu założenia konta posłużyła się sfałszowanym dokumentem i oferowała na tym portalu usługi psychologiczne, oczywiście wprowadzając w błąd co do posiadanego tytułu i prawa wykonywania zawodu – przyznała rzeczniczka.
Z samorządu województwa Anna P. miała wyłudzić 12 tysięcy złotych, a ponadto wystawiać fałszywe zaświadczenia osobom skazanym na prace społeczne.
Podejrzana po śmierci męża Waldemara Dąbrowskiego założyła fundację noszącą jego imię.
Podejrzana nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. Skorzystała z przysługującego prawa do odmowy, nie odniosła się merytorycznie do przedstawionych zarzutów. Grozi jej do 8 lat pozbawienia wolności.
Zdaniem Izabeli Olivier śledztwo jest na etapie kończącym. Wprawdzie zostało przedłużone do 19 kwietnia, ale do tego czasu zostanie zakończone.