W bożonarodzeniowych zwyczajach w Kujawsko-Pomorskiem są spore różnice. Nie tylko na wigilijnym stole
Świąteczna tradycja towarzyszy mieszkańcom Pomorza i Kujaw niezależnie od tego z jakiej części regionu pochodzą.
- Różnice w zwyczajach widać przede wszystkim na świątecznym stole - mówi Krystyna Lewicka-Ritter, dziennikarka i popularyzatorka kultury ludowej oraz tradycji Pomorza i Kujaw. - Na Kujawach występował barszcz z uszkami lub zupa grzybowa. Tam, gdzie było więcej jezior gościła częściej zupa rybna. Z kolei tradycyjną zupą z Borów Tucholskich, z Kociewia, była zupa brzedowa z suszonych owoców.
Na Kociewiu w wigilijnym menu znajdowały się także gołąbki z liści kiszonej kapusty z kaszą i suszonymi grzybami. Na Kujawach - kluski z makiem. W Borach Tucholskich - kisiel żurawinowy. I pierniki. Przy każdym stole nie mogło zabraknąć dodatkowego talerza.
- Są dwie wersje. Talerz przeznaczony był dla zbłąkanego wędrowca lub dla osoby, która w danym roku odeszła - opowiada Krystyna Lewicka-Ritter.
A jeśli chodzi o prezenty, to do dzieci z Ziemi Dobrzyńskiej i wschodnich rejonów regionu przychodził Mikołaj, z kolei Gwiazdor związany był bardziej z tradycją zaboru pruskiego.
O bożonarodzeniowych tradycjach na Pomorzu i Kujawach rozmawiano podczas spotkania w Muzeum Okręgowym w Bydgoszczy. Jego uczestnicy słuchali opowieści o świąteczno-noworocznych zwyczajach regionu, dzielili się wspomnieniami na temat tradycji pielęgnowanych w swoich domach oraz wspólnie przygotowywali ozdoby choinkowe, którymi potem przyozdobili choinkę.