Kradzieże, śmieci i kłusownictwo. Leśnicy z regionu odnotowali w grudniu najwięcej wykroczeń
Leśnicy z regionu mają ręce pełne roboty, jeśli chodzi o walkę z wykroczeniami. Jak przyznają, najczęściej dochodzi do kradzieży choinek i drewna na opał. Szczególnie teraz, na niedługo przed świętami Bożego Narodzenia.
Chyba wciąż jest żywa tradycja w Polsce, że najładniejsza choinka to ta z lasu i niekoniecznie legalnie wycięta - mówi Dawid Kikulski, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Dąbrowa.
W jaki sposób leśniczy próbują walczyć z wykroczeniami? - Na kłusowników i złodziei odstraszająco działa monitoring, który jest coraz bardziej skuteczny - mówi strażnik leśny Adrian Kuryło. - To dzięki stosowanej przez nas technologii. Używamy fotopułapek oraz dronów - dodał.
Inną grupą, z którą walczą leśnicy, są śmieciarze. - Ostatnio problem się nasilił w związku z tym, że do odpadów zmieszanych nie wolno wyrzucać tekstyliów. W lesie już pojawiają się ubrania - powiedział Adrian Kuryło.