Toruń. Tajemniczy mężczyzna miał zaczepiać dzieci i mieszkańców w pobliżu ul. Sobieskiego i parku Glazja
Na policję nie wpłynęło żadne zgłoszenie w tej sprawie, jednak po sygnałach od rodziców dyrekcja pobliskiej szkoły zawiadomiła ratusz.
- Mieliśmy dwa razy do czynienia z tym panem. Dziwnie nas obserwował. Podszedł i chciał papierosa. Kiedy usłyszał, że nie mamy, zaczął przed nami dziwnie wymachiwać rękoma - relacjonuje jedna z kobiet. - Drugi raz zaczepił koleżankę, gdy szła do sklepu. Mówi raczej w obcym języku i sam do siebie. Z taką miną złowieszczą. Być może to jest osoba chora, która potrzebuje pomocy.
Na terenie osiedla pojawiły się plakaty z wizerunkiem mężczyzny. Przedstawicielka wspólnoty mieszkaniowej w rozmowie telefonicznej przekazała nam, że wspólnota nie ma z tym nic wspólnego.
- Z informacji przekazanej przez komendę policji w Toruniu wynika, że nie zgłoszono żadnego zawiadomienia dotyczącego popełnienie wykroczenia lub przestępstwa - mówi Marcin Centkowski, rzecznik prezydenta Torunia. - Należy z rozwagą podchodzić do takich informacji, które pojawiają się w mediach społecznościowych. Tego typu sytuacje są często wykorzystywane do działań antyimigranckich i szerzenia mowy nienawiści.
- Od jednej ze szkół w okolicy otrzymaliśmy prośbę o zwiększenie liczby patroli na tym terenie - mówi mł. asp. Sebastian Pypczyński z zespołu komunikacji społecznej Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. - Ustaliliśmy też dane mężczyzny, który może mieć związek z tą sprawą.