Poprawa relacji z UE sukcesem rządu. Porażką – przegrana kampania prezydencka [Rozmowa Dnia]
Dwa lata temu wygrała wybory obecna koalicja rządząca. Jakie sukcesy, a jakie porażki zanotowała przez ten czas? Jak może wyglądać okres, zanim dojdzie do wyborów parlamentarnych w 2027? O to pytaliśmy prof. Marię Wincławską, politolożkę z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Szef klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość Mariusz Błaszczak skrytykował działania rządu Donalda Tuska w Programie I Polskiego Radia. Negatywnie ocenił m.in. kondycję finansów publicznych i sposób realizacji wydatków na armię. Z kolei przewodniczący klubu parlamentarnego Polska 2050 Paweł Śliz mówił w Polskim Radiu 24, że w ciągu dwóch lat od wyborów parlamentarnych koalicji rządzącej udało się przywrócić Polskę na stabilną ścieżkę rozwoju. Za największe sukcesy uznał niską inflację i pozyskanie środków z KPO.
– Słowa ministra Błaszczaka jak najbardziej wpisują się w logikę relacji między tymi siłami politycznymi. Szczególnie że jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że relacje układu rządzącego z opozycją, która jest w takiej konfiguracji, są bardzo napięte. Krytyka jest na każdym polu. Bardzo podobnie było, gdy Prawo i Sprawiedliwość, czy Zjednoczona Prawica była u steru władzy – podkreśla Wincławska.
– Niewątpliwie należy się zgodzić, na co zwracają uwagę politycy, ale także i analitycy sceny politycznej, z tym, że poprawa relacji z Unią Europejską, a także odblokowanie środków z KPO to największe sukcesy rządu, które do tej pory udało się osiągnąć – dodała.
Co można przypisać po stronie porażek koalicji rządzącej? – Zwróciłabym uwagę na przegraną kampanię prezydencką i Rafała Trzaskowskiego. Wydaje się, że rząd i sam Donald Tusk odkładał wiele projektów i zmian, które mają nastąpić w Polsce właśnie do czasu wygrania wyborów przez Rafała Trzaskowskiego. Premier chciał większej gwarancji tego, że mieszkaniec Pałacu Prezydenckiego, pan prezydent będzie podpisywał kolejne ustawy, które mają „przywrócić praworządność”, jak to określał rząd. Chociażby ustawy sądowe, które w tej chwili przedkłada minister Żurek i to się nie udało.
– Bardzo szybko trzeba było się zastanowić, co w tej sytuacji zrobić i jak możemy zmienić nasze postępowanie i politykę. Wydaje się, że przed 1 czerwca postawiono wszystko na jedną kartę i rząd nie był do końca przygotowany na to, że Rafał Trzaskowski może przegrać te wybory. Program 100 konkretów na 100 dni zdecydowanie był strzałem w stopę. Do tej pory jestem zdziwiona, dlaczego marketingowcy Koalicji Obywatelskiej zdecydowali się iść z takim programem – zaznaczyła Wincławska.
Cała „Rozmowa Dnia” do wysłuchania poniżej, pozostałe znajdują się TUTAJ.