Rolnicy czekają na zmianę pogody, by na dobre rozpocząć tegoroczne żniwa. Przeszkadzają powtarzające się opady.
Jak wygląda sytuacja na polach w regionie? We wtorek byliśmy w gospodarstwie w Czarżu w powiecie bydgoskim, w czwartek zajrzeliśmy na zachód i południe województwa.
– Dawno nie było tak trudnego roku. Żniwa są bardzo ciężkie pod względem pogody. Codziennie pada deszcz, jest problem ze zbiorem – mówi Norbert Koralewski z Dobieszewka (gmina Kcynia). – Rzepak jest gotowy, pszenica gotowa. Ze względu na opady pszenica traci parametry chlebowe, co jest dużym minusem. W moim gospodarstwie udało się zebrać jedynie jęczmień ozimy. Plony ze względu na wiosenne przymrozki obniżyły się – z 20 hektarów uzyskaliśmy ok. siedmiu ton, zawsze było około dziewięciu. Ale nie ma co narzekać na ten rok, na te przymrozki i wiosenną suszę, i tak jestem zadowolony – komentuje młody rolnik.
Od wilgotności na polu zależy, czy można kosić. – Mamy kombajny wyposażone w wilgotnościomierze – kiedy wyjeżdżamy na pole, widzę to bieżąco. W lipcu mieliśmy może dwa – trzy dni, kiedy były możliwe zbiory – tłumaczy rolnik.
– Czekamy z utęsknieniem na słoneczne dni – podkreśla Dorota Słomkowska z Murczyna (gmina Żnin). – Żniwa zapowiadają się dość obficie w naszej okolicy. Często w lipcu były niemalże skończone, w tym roku będą wydłużone [ze względu na pogodę] – mówi.
Więcej w relacji poniżej.