duży kontrast mapa strony
Strona startowa » Rozmowa dnia » Rozmowa dnia

Anna Mackiewicz

Anna Mackiewicz/Fot. ArchiwumGościem Marcina Kupczyka była Anna Mackiewicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy, wiceprzewodnicząca SLD. Od kilku miesięcy sondaże dają Sojuszowi poparcie, pozwalające na powrót do parlamentu. Jaki program ma ta partia? Co polityk lewicy sądzi o pomyśle przedłużenia kadencji samorządów do 5 lat, z jednoczesnym zmniejszeniem liczby kadencji prezydenta, burmistrza i wójta? Jaki program ma Sojusz dla naszego regionu?

Marcin Kupczyk: Od jesieni Sojusz Lewicy Demokratycznej regularnie przekracza w różnych sondażach 5-procentowy próg, ostatnio w jednym sondażu osiągnął 7 proc., a w innym notowania doszły do 10 proc. Skąd takie wyniki?

Anna Mackiewicz: SLD jest partią stabilną - nie zmienia opinii na podstawie dziennych sondaży, po drugie - nie trzeba wybierać między PO i PiS, tylko szukać takiej siły, która ma realny program, wie jak to robić, kontaktuje się z ludźmi itd. Myślę, że bardzo duże znaczenie przez te ostatnie 2 lata miała nasza praca samorządowców. W każdym powiecie kraju SLD jest. Mamy 3 liczbę prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych. Ta ich systematyczna praca wykazuje jakie SLD jest.

- Utrata nadziei w Nowoczesną, spadek jej notowań i w to miejsce powrót szans Sojuszu na wejście do wielkiej polityki, do parlamentu?

- Nie oglądamy się na pozycję innych partii. Skupiamy się mocno na pracy samorządowców, na szczeblu kraju wspomagamy się między samorządami. Wymieniamy się pomysłami, przede wszystkim jeżeli chodzi o zmianę prawa lokalnego i współpracę z mieszkańcami. Nie oglądamy się na problemy innych partii i myślę, że to też jest jednym z powodów dzisiejszych wyników sondażowych.

- No tak, ale spójrzmy na chwilkę wstecz. Z jakiegoś powodu wyborcy stracili do Sojuszu zaufanie i wtedy państwo nie dostali się do Sejmu. Co było tego przyczyną wówczas?

- Myślę, że jesteśmy jedyną partią, która przyznała się do błędu, a nawet przeprosiła wyborców - zarówno publicznie, ale również i podczas spotkań na terenie Polski. Nowy przewodniczący Włodek Czarzasty, łącznie z sekretarzem, objechali całą Polskę chyba już dwa razy. Spotykają się nie tylko z naszymi członkami, sympatykami, ale również działaczami innych organizacji pozarządowych, mieszkańcami i tam zawsze szczerze wskazujemy, gdzie popełniliśmy błędy i wskazujemy, jakie wnioski z tego wyciągnęliśmy.

- Szef Sojuszu Włodzimierz Czarzasty" "Nie dostaliśmy się do Sejmu w wyniku naszej arogancji i głupich decyzji, między innymi wystawienia Magdaleny Ogórek na prezydenta oraz nieprzekroczenia progu wyborczego, co było naszą winą".

- My samorządowcy nie czujemy się winni za Magdę Ogórek. Była to sytuacja w poprzedniej kadencji władz SLD. W obecnej bardzo dużo się zmieniło, nawet jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji. Dzisiaj nikt by takiej decyzji już nie podjął, ponieważ poziom demokratyzacji jest coraz większy.

- Weszli też państwo w koalicję, gdzie próg wyniósł w tym przypadku 8 proc. Tego nie udało się przekroczyć.

- Tak, do dzisiaj uważamy, że trzeba się jednoczyć i tu nie chodzi o to, żeby wygrać z kimś, tylko żeby stworzyć większą siłę - bardziej skuteczną grupę działania.

- Zewsząd jednak ze strony opozycji słyszymy, być może nie dotyczy to SLD - wygrać z kimś pani powiedziała, musimy się jednoczyć po to, żeby odsunąć PiS od władzy. Jest to jedyny cel, czasami, w ustach przedstawicieli opozycji.

- Zawsze w tle oczywiście takie myślenie jest, ponieważ jesteśmy stroną, która bardzo krytykuje władze krajowe PiS-u i obawiamy się bardzo, że podobne praktyki będą przyniesione do samorządów, ale skupiamy się na swojej pracy i myślę, że tak jak 4 lata temu, tak jak teraz w kampanii nie będziemy atakować kogoś, tylko będziemy skupiać uwagę na swoich propozycjach.

- Właśnie o tej pracy mówił także szef Sojuszu: "Aby wrócić do Sejmu SLD musi osiągnąć dobry wynik w wyborach samorządowych. Musimy przynajmniej w 240 powiatach wystawić kandydatów. SLD w kampanii wyborczej główną uwagę skupi na sprawach socjalnych". Jak państwo zamierzają osiągnąć ten cel?

- Przede wszystkim już ponad rok temu przyjęliśmy założenia do programu krajowego tak, żeby wiedzieć i być stabilną partią. Wiemy jak odnieść się do propozycji socjalnych PiS-u. Mamy przyjęte już w połowie maja założenia do programu samorządowego, na podstawie naszych doświadczeń samorządowców z całego kraju. Jest to jakby fundament do tworzenia programów lokalnych. Otwarcie mówimy i to już od dawna, że na przyhład 500 plus zachowamy, że mamy swoje hasła 3 razy 2100, czyli wyrównanie najniższej emerytury i renty do najniższego wynagrodzenia. Mówimy otwarcie o obronie praw nabytych, o wydłużeniu urlopu, skróceniu tygodniowego pracy itd. Mamy zdiagnozowane potrzeby i mamy swoje propozycje rozwiązań. Nie potrzebujemy tłumaczyć się z decyzji innych partii.

- "SLD zawsze będzie zabiegać o elektorat PiS-u. Socjalne projekty PiS-u będziemy utrzymywać. Niektóre będą modyfikowane, ale będziemy je utrzymywać, bo to są projekty dobre dla ludzi" - mówił Włodzimierz Czarzasty. Tylko właśnie te transfery socjalne dla ludzi robi Prawo i Sprawiedliwość, jakby wypychając konkurentów w tej socjalnej sferze. Co zatem możecie innego zaproponować? Jeszcze coś więcej? Teraz do 500 plus doszło jeszcze 300 zł wyprawki szkolnej...

- Tak, jak mówiłam mamy zaplanowany szereg działań - 3 razy 2100, ale mamy też bardzo duży program w zakresie wsparcia seniorów oraz osób niepełnosprawnych i innych wykluczonych społecznie, na przykład wdowich rent itd. Nie czuję potrzeby rywalizowania o 500 plus, ponieważ mamy swój pakiet i myślę, że rozsądniej będziemy go wyprowadzać niż obecnie. Na pewno jesteśmy partią proeuropejską, stabilną, racjonalną, odpowiedzialną.

- Sprawy samorządu: dwukadencyjność, czyli ograniczenie liczby kadencji i po drugie wydłużenie jednej kadencji do 5 lat. Czy to są dobre pomysły?

- Mogę powiedzieć żartobliwie, że jeżeli wygram będę miała 5 lat albo 10 lat na wprowadzanie zmian w Bydgoszczy... Dwie kadencje tak, ale uważamy, że powinno to być wprowadzone również w parlamencie. Przy okazji przypomnę, że jesteśmy za likwidacją Senatu, więc zmiany nie tylko na poziomie samorządu. To, co nas bardziej niepokoi, to powrót do wyborów większościowych. W 2014 r. nastąpiła bardzo dobra zmiana - grupy społeczne, różne ruchy lokalne miały większe szanse w wyborach. Dzisiaj wracając do wyborów większościowych znowu wzmacniamy partie. Z jednej strony jako partia się z tego cieszymy, ale myśl, że znowu wybrane władze samorządowe oddalą się od społeczeństwa.

- Teraz Bydgoszcz i kandydaci... Ukazał się, na razie chyba tylko jeden, o ile dobrze pamiętam, ranking przedwyborczy, który dał pani czwarte miejsce - po obecnym prezydencie, po pośle PiS i po prywatnym przedsiębiorcy. Ma pani nieco ponad 7 proc. poparcia wśród bydgoszczan. To chyba nie może cieszyć po tylu latach pracy w samorządzie.

- Ale mimo wszystko dziękuję za te prawie 8 proc. (...) Wiem, że mieszkańcy podejmą decyzję bardzo racjonalnie.

- Jaka powinna być Bydgoszcz za 10 lat?

- Na pewno w ciągu tych najbliższych lat bardzo silne musimy być skupieni na dokończeniu wszystkim inwestycji, ponieważ ta okazja wykorzystania środków unijnych była po raz kolejny wyjątkowa. To jeszcze przez co najmniej 2, 4 lata będzie się działo i niestety budżet będzie bardzo mocno skupiony na tym, ale bardzo osobiście mi zależy, żeby rozwój Bydgoszczy przebiegał bardziej równomiernie. Bardzo często słyszę również z ust obecnych kandydatów na kandydatów, że chcą, żeby Bydgoszcz była wielka, żeby mieszkańcy byli z niej dumni. Owszem, ale myślę, że najważniejsze jest, żeby mieszkańcy chcieli mieszkać w Bydgoszczy, żeby warunki życia tutaj do tego zachęcały, również jeżeli chodzi o nowych mieszkańców, a dopiero później myślą o tym, czy są dumni z Bydgoszczy. Dumą nie przewiozą dziecka do przedszkola, nie wybudują domu, nie wykupią mieszkania, nie poprawią sobie warunków pracy. W naszej kampanii będziemy przenosili główny akcent nie tyle na wielkość Bydgoszczy, która jest ważna i mamy na to pomysły, ile na warunki życia, jakość życia mieszkańców i ich zadowolenie z tego, że w Bydgoszczy mieszkają.

Maciej BakalarczykPrzez najbliższe pięć miesięcy najważniejsze sprawy dotyczące centrum Bydgoszczy prezydent Rafał Bruski będzie zlecał Menedżerowi Starego Miasta i Śródmieścia. Został nim Maciej Bakalarczyk. Jakie zadania stawia przed sobą menedżer? Co chce zr ...

Adrian Zandberg- Chcemy by samorządy przestały zachowywać się - jeśli chodzi o zatrudnianie - jak nieuczciwy przedsiębiorca - mówił lider Partii Razem Adrian Zandberg, który był gościem Rozmowy Dnia Polskiego Radia PiK. Michał Jędryka: Dlaczego jest Pan dzi ...

Robert RejniakNa początku sierpnia prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy, ograniczającą wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu środków zastępczych i nowych substancji psychoaktywnych, tzw. dopalaczy. Zakłada ona, że dopalacze mają być traktowane ...

Tomasz DzikiDziś przypada 98. rocznica zwycięstwa Polaków nad Armią Czerwoną. - Bitwa Warszawska z 1920 roku, zwana także "cudem nad Wisłą" uchroniła Europę przed zalewem komunizmu – mówił gość Rozmowy Dnia Polskiego Radia PiK, historyk dr Tomasz Dziki. ...

Jan Szopiński- O zgodę na przeniesienie pomnika Kazimierza Wielkiego należałoby zapytać jego twórców, a także Społeczny Komitet Budowy - mówił w dzisiejszej Rozmowie Dnia Polskiego Radia PiK Jan Szopiński, wiceprzewodniczący Rady Miasta Bydgoszczy. Uważa t ...

Sławomir SadowskiMinęły trzy lata od chwili gdy Andrzej Duda sprawuje urząd prezydenta. Czy jest "notariuszem rządu" jak twierdzą jego przeciwnicy, czy samodzielnym politykiem, który jako jedyny potrafi działać ponad sporem politycznym - jak mówią jego zwolenn ...

Sebastian GawronekWiceszef zarządu regionu bydgoskiego "Solidarności" jest optymistą po spotkaniu z premierem na temat podwyżek płac. Sebastian Gawronek przypomniał, że związek domaga się wzrostu płacy minimalnej w sferze budżetowej do 2.278 zł. - Podwyżek nie ...

Lucyna Przybylińska- Zawsze w wakacje jest deficyt krwi w centrach krwiodawstwa. To czas kiedy m.in. dochodzi do większej liczby wypadków komunikacyjnych, a nasze stany magazynowe są niższe - mówi Lucyna Przybylińska z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiole ...

Kosma ZłotowskiKolejne unijne instytucje przyglądają się reformie sądownictwa w Polsce. Grupa europosłów naciska na Komisję Europejską w obronie przewoźników. Jaki finał znajdą te procedury? Czy Donald Trump jest sojusznikiem Europy i Polski, na którego może ...

Janusz KaźmierczakNa czym polegają mediacje? W jakich sytuacjach mogą one pomóc? Czy mediatorzy rozwiązują tylko konflikty indywidualne, czy również społeczne? Gościem Rozmowy Dnia będzie Janusz Kaźmierczak - filozof oraz socjolog, mediator wpisany na listy pro ...

12345
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę