Poniedziałek, 17 grudnia 2018 r.   Imieniny: Olimpii, Lazarza, Floriana
Polskie Radio PiK » Rozmowa Dnia » Rozmowa dnia
2018-06-13, 19:38 Marcin Kupczyk/Redakcja

Anna Mackiewicz

Anna Mackiewicz/Fot. Archiwum
Anna Mackiewicz/Fot. Archiwum
Gościem Marcina Kupczyka była Anna Mackiewicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy, wiceprzewodnicząca SLD. Od kilku miesięcy sondaże dają Sojuszowi poparcie, pozwalające na powrót do parlamentu. Jaki program ma ta partia? Co polityk lewicy sądzi o pomyśle przedłużenia kadencji samorządów do 5 lat, z jednoczesnym zmniejszeniem liczby kadencji prezydenta, burmistrza i wójta? Jaki program ma Sojusz dla naszego regionu?

Marcin Kupczyk: Od jesieni Sojusz Lewicy Demokratycznej regularnie przekracza w różnych sondażach 5-procentowy próg, ostatnio w jednym sondażu osiągnął 7 proc., a w innym notowania doszły do 10 proc. Skąd takie wyniki?

Anna Mackiewicz: SLD jest partią stabilną - nie zmienia opinii na podstawie dziennych sondaży, po drugie - nie trzeba wybierać między PO i PiS, tylko szukać takiej siły, która ma realny program, wie jak to robić, kontaktuje się z ludźmi itd. Myślę, że bardzo duże znaczenie przez te ostatnie 2 lata miała nasza praca samorządowców. W każdym powiecie kraju SLD jest. Mamy 3 liczbę prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych. Ta ich systematyczna praca wykazuje jakie SLD jest.

- Utrata nadziei w Nowoczesną, spadek jej notowań i w to miejsce powrót szans Sojuszu na wejście do wielkiej polityki, do parlamentu?

- Nie oglądamy się na pozycję innych partii. Skupiamy się mocno na pracy samorządowców, na szczeblu kraju wspomagamy się między samorządami. Wymieniamy się pomysłami, przede wszystkim jeżeli chodzi o zmianę prawa lokalnego i współpracę z mieszkańcami. Nie oglądamy się na problemy innych partii i myślę, że to też jest jednym z powodów dzisiejszych wyników sondażowych.

- No tak, ale spójrzmy na chwilkę wstecz. Z jakiegoś powodu wyborcy stracili do Sojuszu zaufanie i wtedy państwo nie dostali się do Sejmu. Co było tego przyczyną wówczas?

- Myślę, że jesteśmy jedyną partią, która przyznała się do błędu, a nawet przeprosiła wyborców - zarówno publicznie, ale również i podczas spotkań na terenie Polski. Nowy przewodniczący Włodek Czarzasty, łącznie z sekretarzem, objechali całą Polskę chyba już dwa razy. Spotykają się nie tylko z naszymi członkami, sympatykami, ale również działaczami innych organizacji pozarządowych, mieszkańcami i tam zawsze szczerze wskazujemy, gdzie popełniliśmy błędy i wskazujemy, jakie wnioski z tego wyciągnęliśmy.

- Szef Sojuszu Włodzimierz Czarzasty" "Nie dostaliśmy się do Sejmu w wyniku naszej arogancji i głupich decyzji, między innymi wystawienia Magdaleny Ogórek na prezydenta oraz nieprzekroczenia progu wyborczego, co było naszą winą".

- My samorządowcy nie czujemy się winni za Magdę Ogórek. Była to sytuacja w poprzedniej kadencji władz SLD. W obecnej bardzo dużo się zmieniło, nawet jeżeli chodzi o podejmowanie decyzji. Dzisiaj nikt by takiej decyzji już nie podjął, ponieważ poziom demokratyzacji jest coraz większy.

- Weszli też państwo w koalicję, gdzie próg wyniósł w tym przypadku 8 proc. Tego nie udało się przekroczyć.

- Tak, do dzisiaj uważamy, że trzeba się jednoczyć i tu nie chodzi o to, żeby wygrać z kimś, tylko żeby stworzyć większą siłę - bardziej skuteczną grupę działania.

- Zewsząd jednak ze strony opozycji słyszymy, być może nie dotyczy to SLD - wygrać z kimś pani powiedziała, musimy się jednoczyć po to, żeby odsunąć PiS od władzy. Jest to jedyny cel, czasami, w ustach przedstawicieli opozycji.

- Zawsze w tle oczywiście takie myślenie jest, ponieważ jesteśmy stroną, która bardzo krytykuje władze krajowe PiS-u i obawiamy się bardzo, że podobne praktyki będą przyniesione do samorządów, ale skupiamy się na swojej pracy i myślę, że tak jak 4 lata temu, tak jak teraz w kampanii nie będziemy atakować kogoś, tylko będziemy skupiać uwagę na swoich propozycjach.

- Właśnie o tej pracy mówił także szef Sojuszu: "Aby wrócić do Sejmu SLD musi osiągnąć dobry wynik w wyborach samorządowych. Musimy przynajmniej w 240 powiatach wystawić kandydatów. SLD w kampanii wyborczej główną uwagę skupi na sprawach socjalnych". Jak państwo zamierzają osiągnąć ten cel?

- Przede wszystkim już ponad rok temu przyjęliśmy założenia do programu krajowego tak, żeby wiedzieć i być stabilną partią. Wiemy jak odnieść się do propozycji socjalnych PiS-u. Mamy przyjęte już w połowie maja założenia do programu samorządowego, na podstawie naszych doświadczeń samorządowców z całego kraju. Jest to jakby fundament do tworzenia programów lokalnych. Otwarcie mówimy i to już od dawna, że na przyhład 500 plus zachowamy, że mamy swoje hasła 3 razy 2100, czyli wyrównanie najniższej emerytury i renty do najniższego wynagrodzenia. Mówimy otwarcie o obronie praw nabytych, o wydłużeniu urlopu, skróceniu tygodniowego pracy itd. Mamy zdiagnozowane potrzeby i mamy swoje propozycje rozwiązań. Nie potrzebujemy tłumaczyć się z decyzji innych partii.

- "SLD zawsze będzie zabiegać o elektorat PiS-u. Socjalne projekty PiS-u będziemy utrzymywać. Niektóre będą modyfikowane, ale będziemy je utrzymywać, bo to są projekty dobre dla ludzi" - mówił Włodzimierz Czarzasty. Tylko właśnie te transfery socjalne dla ludzi robi Prawo i Sprawiedliwość, jakby wypychając konkurentów w tej socjalnej sferze. Co zatem możecie innego zaproponować? Jeszcze coś więcej? Teraz do 500 plus doszło jeszcze 300 zł wyprawki szkolnej...

- Tak, jak mówiłam mamy zaplanowany szereg działań - 3 razy 2100, ale mamy też bardzo duży program w zakresie wsparcia seniorów oraz osób niepełnosprawnych i innych wykluczonych społecznie, na przykład wdowich rent itd. Nie czuję potrzeby rywalizowania o 500 plus, ponieważ mamy swój pakiet i myślę, że rozsądniej będziemy go wyprowadzać niż obecnie. Na pewno jesteśmy partią proeuropejską, stabilną, racjonalną, odpowiedzialną.

- Sprawy samorządu: dwukadencyjność, czyli ograniczenie liczby kadencji i po drugie wydłużenie jednej kadencji do 5 lat. Czy to są dobre pomysły?

- Mogę powiedzieć żartobliwie, że jeżeli wygram będę miała 5 lat albo 10 lat na wprowadzanie zmian w Bydgoszczy... Dwie kadencje tak, ale uważamy, że powinno to być wprowadzone również w parlamencie. Przy okazji przypomnę, że jesteśmy za likwidacją Senatu, więc zmiany nie tylko na poziomie samorządu. To, co nas bardziej niepokoi, to powrót do wyborów większościowych. W 2014 r. nastąpiła bardzo dobra zmiana - grupy społeczne, różne ruchy lokalne miały większe szanse w wyborach. Dzisiaj wracając do wyborów większościowych znowu wzmacniamy partie. Z jednej strony jako partia się z tego cieszymy, ale myśl, że znowu wybrane władze samorządowe oddalą się od społeczeństwa.

- Teraz Bydgoszcz i kandydaci... Ukazał się, na razie chyba tylko jeden, o ile dobrze pamiętam, ranking przedwyborczy, który dał pani czwarte miejsce - po obecnym prezydencie, po pośle PiS i po prywatnym przedsiębiorcy. Ma pani nieco ponad 7 proc. poparcia wśród bydgoszczan. To chyba nie może cieszyć po tylu latach pracy w samorządzie.

- Ale mimo wszystko dziękuję za te prawie 8 proc. (...) Wiem, że mieszkańcy podejmą decyzję bardzo racjonalnie.

- Jaka powinna być Bydgoszcz za 10 lat?

- Na pewno w ciągu tych najbliższych lat bardzo silne musimy być skupieni na dokończeniu wszystkim inwestycji, ponieważ ta okazja wykorzystania środków unijnych była po raz kolejny wyjątkowa. To jeszcze przez co najmniej 2, 4 lata będzie się działo i niestety budżet będzie bardzo mocno skupiony na tym, ale bardzo osobiście mi zależy, żeby rozwój Bydgoszczy przebiegał bardziej równomiernie. Bardzo często słyszę również z ust obecnych kandydatów na kandydatów, że chcą, żeby Bydgoszcz była wielka, żeby mieszkańcy byli z niej dumni. Owszem, ale myślę, że najważniejsze jest, żeby mieszkańcy chcieli mieszkać w Bydgoszczy, żeby warunki życia tutaj do tego zachęcały, również jeżeli chodzi o nowych mieszkańców, a dopiero później myślą o tym, czy są dumni z Bydgoszczy. Dumą nie przewiozą dziecka do przedszkola, nie wybudują domu, nie wykupią mieszkania, nie poprawią sobie warunków pracy. W naszej kampanii będziemy przenosili główny akcent nie tyle na wielkość Bydgoszczy, która jest ważna i mamy na to pomysły, ile na warunki życia, jakość życia mieszkańców i ich zadowolenie z tego, że w Bydgoszczy mieszkają.
Polskie Radio PiK - Rozmowa Dnia - Anna Mackiewicz

Zobacz także

2018-12-17, godz. 06:00 Kosma Złotowski O ubiegłotygodniowym zamachu w Strasburgu, polityce migracyjnej, trzech latach rządów Prawa i Sprawiedliwości w Polsce. Rozmowa Dnia z europosłem Kosmą Złotow ... » więcej 2018-12-14, godz. 06:00 Agnieszka Szarecka Czy toruńskie Schronisko dla zwierząt zmieni zarządcę? Do ogłoszonego pod koniec października przetargu stanęły tylko dwa podmioty: obecny zarządca czyli "Per ... » więcej 2018-12-13, godz. 06:00 Krzysztof Osiński Dr Krzysztof Osiński był gościem Michała Jędryki w "Rozmowie dnia" na antenie Polskiego Radia PiK. Historyk z Instytutu Pamięci Narodowej mówił o wydarzeniach ... » więcej 2018-12-12, godz. 06:02 Tomasz Kośmider Gościem Rozmowy Dnia był Tomasz Kośmider, dyrektor Klubu Biznesu J. Academy. Klub Poprzednia strona zrzesza przedsiębiorców, którzy wspierają bydgoską szkółkę ... » więcej 2018-12-11, godz. 06:00 Łukasz Schreiber Łukasz Schreiber, który od dwóch tygodni jest sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zapowiada, że swoją nową funkcję traktuje m.in. jako szans ... » więcej 2018-12-10, godz. 06:00 Marcin Sypniewski Marcin Sypniewski, przewodniczący Rady Krajowej partii Wolność, który był dziś gościem Rozmowy Dnia Polskiego Radia PiK zadeklarował, że koalicja partii Wolno ... » więcej 2018-12-07, godz. 06:00 Agnieszka Słowik Gościem Rozmowy Dnia była w piątek Agnieszka Słowik - terapeuta uzależnień, kierownik poradni Towarzystwa "Powrót z U" w Toruniu. Tematem rozmowy była akcja " ... » więcej 2018-12-06, godz. 06:00 Krystyna Michałek Gościem "Rozmowy dnia" Polskiego Radia PiK była Krystyna Michałek, rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Bydgoszczy. Rozmawialiśmy o elektronicznych zwol ... » więcej 2018-12-05, godz. 06:03 Robert Biedroń - Nie interesują mnie stołki, dlatego nie przystąpię do Koalicji Obywatelskiej - zadeklarował Robert Biedroń w "Rozmowie dnia" na antenie Polskiego Radia PiK. ... » więcej 2018-12-04, godz. 06:00 Tomasz Latos Gościem Rozmowy Dnia w Polskim Radiu PiK był Tomasz Latos, prezes zarządu Prawa i Sprawiedliwości w okręgu bydgoskim. Rozmawialiśmy o rocznicy utworzenia rząd ... » więcej
12345