Niedziela, 21 października 2018 r.   Imieniny: Urszuli, Hilarego, Jakuba
Polskie Radio PiK » Zwierzenia przy muzyce » Archiwum audycji
2018-02-23, 17:58 Redakcja

Tamara Granat

Tamara Granat. Fot. Nadesłane
Tamara Granat. Fot. Nadesłane
Pianistka, która artystycznie najlepiej czuje się w formule duetów fortepianowych. Przez lata wraz z Waldemarem Malickim tworzyła Duo Granat. Od kilku lat współpracuje z innym pianistą – Adrianem Kredą, z którym niedawno wydała kolejną płytę – koncerty Bacha i Mozarta na duet fortepianowy.

"Jestem zdeklarowaną pianistką grania w duecie fortepianowym, więc i na dwa fortepiany i na cztery ręce. Tylko literatury na cztery ręce jest dużo więcej (...)"

23 lutego 2018
Polskie Radio PiK - Zwierzenia przy muzyce - Tamara Granat
Tamara Granat i Adrian Kreda. Fot. Nadesłane
Tamara Granat i Adrian Kreda. Fot. Nadesłane
Pani Tamara Granat, pomysłodawczyni duetu fortepianowego?

- Tak, właściwie sama w życiorysie wpisałam - „lider zespołu Duo Granat”.

Gra Pani ostatnio z Adrianem Kredą, choć do pewnego momentu była Pani solistką. W którym momencie zasmakowała Pani grania na dwa fortepiany, czy na cztery ręce, czyli w duecie fortepianowym? W czym tkwi ten magnez i magia duetów fortepianowych?

- Decyzję właściwie podjęłam absolutnie świadomie i bardzo wcześnie. Pani wspomniała, że grałam solo. Grałam rzeczywiście, ale to było bardzo dawno temu i od razu wiedziałam, że to nie będzie moja droga. Duet pojawił się zupełnie przez przypadek. Mam siostrę, która jest ode mnie starsza, ona grała kiedyś na fortepianie. To z nią grałam w domu na cztery ręce różne utwory, niekoniecznie napisane na duet. Pamiętam jakieś drobne, małe przeróbki, nietrudne, bo wtedy byłam jeszcze dzieckiem i pamiętam doskonale to uczucie, że ten fortepian brzmiał jak mała orkiestra. Potem rozpoczęłam studia. Tam spotkałam Waldemara Malickiego i właściwie dzięki niemu zaczęłam grać w duecie. On w swoim domu miał taką wielką ścianę nut. Zapytałam co to jest, a on na to, że to właściwie wszystkie nuty jakie zostały napisane na duet fortepianowy. Doskonale pamiętam, a to było naprawdę dawno temu (36 lat temu) jak Waldemar Malicki wyciągnął sonaty Musorgskiego i powiedział „chodź, sobie zagramy”. Zagraliśmy i w tym momencie pomyślałam sobie „szkoda, że nie można w Polsce studiować wyłącznie czegoś takiego jak duet fortepianowy”, bo literatura muzyczna na cztery ręce jest przeogromna. Tak więc duet fortepianowy to jest magia, to rzeczywiście przepiękna orkiestra, instrument, który trudno porównać z czymś innym. Właściwie grać na cztery ręce jest nawet lepiej niż na dwa fortepiany, dlatego że wtedy kompozytor używa wszystkich walorów instrumentu, całej klawiatury.

Tylko, że jest ciasno!

- Tak, to prawda. Są oczywiście niewygody bo trzeba się dostosować do kogoś, z ogromnym szacunkiem podchodzić zawsze do partnera, ale przyjemność jest gigantyczna. Trudno mi to opisać.

Czyli Pani woli grać na cztery ręce, czy na dwa fortepiany?

- Nie, ja po prostu jestem zdeklarowaną pianistka grania w duecie fortepianowym, więc i na dwa fortepiany i na cztery ręce. Tylko literatury na cztery ręce jest dużo więcej.​

A perfekcje, gdzie łatwiej złapać, przepraszam za takie kolokwialne pytanie, czy grając na cztery ręce, czyli jak te dwa organizmy są jednak blisko siebie?

- Grania na cztery ręce i na dwa fortepian to rzeczywiście są zupełnie dwa różne światy. Mam taką ideologie, że właściwie najważniejszą sprawą jest uzyskać taki poziom wykonawczy i świadomość jakby grał jeden organizm o czterech rękach i to nie ma znaczenia kto gdzie siedzi, czy ma wygodnie czy nie. Do tego wszystkiego trzeba po prostu się dostosować i dbać o szczegóły,o detale, o taką perfekcje mając na uwadze to, że jest nas dwoje a ma brzmieć jakby grała jedna osoba. Kiedy gramy na dwa fortepiany, to gramy w różnych konfiguracjach. Albo ogon w ogon, słyszałam termin „na Marka i Wacka”, co mnie bardzo ucieszyło . Wtedy widzimy się, mamy kontakt wzrokowy. Inne ustawienie, to kiedy siedzimy tyłem do siebie. To może śmiesznie zabrzmi, ale takie ustawienie jest z korzyścią dla widzów, bo wtedy widzą dwóch pianistów pracujących, dokładnie też widzą klawiatury.

Ale to nie jest tak, że dwoje, czy dwóch znakomitych pianistów może stworzyć zawsze duet fortepianowy. Jakie warunki muszą zostać spełnione?

- Wydaje mi się, że te dwie osoby muszą do siebie pasować. Chciałabym tu powiedzieć o Adrianie Kredzie, z którym w tej chwili pracuje i którego znam bardzo długo, bo 25 lat, ale dopiero niedawno dowiedziałam się, że on jest takim samym pasjonatem duetu fortepianowego jak ja. To człowiek zupełnie wyjątkowy, o wielkich możliwościach. To znakomity improwizator, więc wszelkie opracowania, przeróbki na fortepiany robi on i robi to wspaniale. On jest zawsze uśmiechnięty i nigdy nie widzi w niczym problemu. Jak rzucam hasło zróbmy to czy tamto, na przykład choćby ten ostatni projekt, a on w to
wchodzi od razu. Ostatni projekt był bardzo wyczerpujący - zagrać i nagrać pięć koncertów, to po pierwsze bardzo długo trwa, po drugie jest to taki projekt życiowy. Chcieliśmy bardzo zrobić coś od początku do końca, nagrać wszystkie koncerty Mozarta, które napisał na dwa fortepiany i Bacha. Chcieliśmy podać słuchaczowi taką muzykę w kompakcie, żeby to było w jednym miejscu, żeby mogli po to sięgnąć. Zawsze chciałam taki projekt nagrać, tak więc Adrian po prostu w sekundę powiedział, że oczywiście on uwielbia wszystkie te koncerty i bardzo chętnie to ze mną zarejestruje. Miałam jednak świadomość, że jeszcze trzeba do tego namówić kogoś kto zechce to z nami wykonać. Z orkiestrami już graliśmy te koncerty więc chcieliśmy z czystej ciekawości sprawdzić jak by one brzmiały z kwartetem. Udałam się do zaprzyjaźnionego kwartetu Prima Vista. Rozmawiałam z liderem zespołu - Józefem Kolinkiem, który również zapałał entuzjazmem i tak spotkało się kilka życzliwych, dobrych dusz, które zechciały ten projekt zrobić , wykonać i to była rzeczywiście bardzo ciężka praca, za którą dziś chciałabym wszystkim bez wyjątku podziękować .

Zobacz także

2018-10-12, godz. 03:40 Lora Szafran i Bogdan Hołownia Lora Szafran i Bogdan Hołownia opowiadają o swojej najnowszej płycie koncertowej z piosenkami Warsa, Szpilmana i Wasowskiego. "Te piosenki gdzieś tam w naszy ... » więcej 2018-10-05, godz. 10:15 Piotr Salaber Kompozytor, pianista, dyrygent i pedagog m.in. Akademii Muzycznej w Bydgoszczy i Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. "Kiedy wypadła mi jedna realizacja ... » więcej 2018-09-28, godz. 10:28 Andrzej Sikorowski Wokalista grupy Pod Budą, autor tekstów, kompozytor. "Piosenki, które były prezentowane na antenie przez długi okres gdzieś zrastały się ze słuchaczami, zapa ... » więcej 2018-09-21, godz. 08:32 Jerzy Maksymiuk Maestro Jerzy Maksymiuk – genialny dyrygent i kompozytor. Niedawno ukazała się płyta Retro z jego kompozycjami, które Jerzy Maksymiuk wykonuje na dwa fortepi ... » więcej 2018-09-12, godz. 22:32 Sławek Wierzcholski Bluesman, wokalista, harmonijkarz, lider "Nocnej Zmiany Bluesa" i pomysłodawca "Polskiego Dnia Bluesa". "To, że ktoś gra bluesa, to nie znaczy, że gra go dob ... » więcej 2018-09-03, godz. 15:40 Maja Babyszka Młoda artystka, którą pamiętamy z niezwykłego występu w powietrzu. Na zawieszonej nad rzeką Brdą platformie trzy lata temu Maja zagrała i zaśpiewała koncert ... » więcej 2018-08-31, godz. 03:18 Joanna Zagdańska Wokalistka i pedagog. 31 sierpnia 2018 r. w Filharmonii Pomorskiej im. I.J.Paderewskiego w Bydgoszczy odbędzie się jej koncert z towarzyszeniem m.in. Capelli ... » więcej 2018-08-24, godz. 01:02 Aneta Norek Prezes fundacji imienia Zbigniewa Seiferta, organizatora Międzynarodowego Konkursu im. Zbigniewa Seiferta, którego trzecia edycja skończyła się przed dwoma ty ... » więcej 2018-08-16, godz. 07:02 Anna Treter Wokalistka od 40 lat związana z grupą Pod Budą. 9 października z zespołem w ramach swojej jubileuszowej trasy wystąpi z koncertem w Bydgoszczy. "W tej chwil ... » więcej 2018-08-10, godz. 14:36 Basia Hetmańska Wcześniej występująca pod pseudonimami Candy Girl i Kendi. W wieku 5 lat zdobyła główną nagrodę na Festiwalu Piosenki Dziecięcej. Teraz przygotowuje swoją kol ... » więcej
12345