Jakie granice przekroczysz, by ratować rodzinę? Film „Ktoś całkiem obcy" w kinach [zwiastun]
Dramat „Ktoś całkiem obcy”, nagrodzony podczas 74. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie, w piątek (4 września) wchodzi na ekrany kin w Polsce.
Punktem wyjścia historii jest dramatyczna ucieczka syryjskiej lekarki i jej córki z Aleppo. Jedna desperacka decyzja uruchamia ciąg wydarzeń, który splata losy pięciorga nieznajomych.
Główną rolę w filmie gra Omar Sy. Scenariusz trafił do niego za pośrednictwem jego agenta. Niedługo później reżyser Brandt Andersen został zaproszony do Paryża na spotkanie z aktorem. Przyjechał tam prosto z włoskiej Lampedusy, gdzie jako wolontariusz pomagał przy akcjach ratunkowych prowadzonych na Morzu Śródziemnym.
W filmie „Ktoś całkiem obcy” Omar Sy wciela się w Marwana - człowieka, którego nie sposób jednoznacznie ocenić. Bohater organizuje nielegalne przeprawy przez morze i zarabia na desperacji innych, a jednocześnie sam jest ojcem rozpaczliwie próbującym zapewnić dobrą przyszłość swojemu synowi. To właśnie ta sprzeczność zainteresowała aktora i reżysera.
„Ktoś całkiem obcy” to nie tylko trzymający w napięciu dramat, ale przede wszystkim historia o granicach, które jesteśmy gotowi przekroczyć, by chronić tych, których kochamy.