„Stalowe Pierniki” rozbite w Sosnowcu! Eksperymenty Hirvonena nie wypaliły
Energa Toruń zaliczyła jeden ze słabszych występów w sezonie, wyraźnie przegrywając w Sosnowcu 1:6 z miejscowym Zagłębiem w meczu 42. kolejki Tauron Hokej Ligi. „Stalowe Pierniki” od pierwszego gwizdka były wyraźnie słabsze od swoich rywali, a losy starcia praktycznie rozstrzygnęły się już w pierwszej tercji.
Torunianie jechali na Śląsk w osłabionym składzie, jednak nikt nie spodziewał się aż tak jednostronnego widowiska. Hirvonen postanowił przetestować nowe ustawienia przed play-offami, jednak eksperymenty obróciły się przeciwko jego drużynie.
Pierwsza tercja była dla gości bolesna. Sosnowiczanie czterokrotnie znaleźli sposób na Antona Svenssona, który po serii ciosów opuścił bramkę. Mateusz Studziński dał drużynie nieco spokoju, ale nie był w stanie odwrócić przebiegu meczu. Energa miała ogromne problemy z wyprowadzaniem krążka, a w ofensywie brakowało zarówno pomysłu, jak i determinacji. Jedyny gol Torunian – autorstwa Denyskina – był bardziej błyskiem indywidualnego geniuszu niż efektem gry zespołowej.
Zagłębie grało natomiast konsekwentnie i z dużą swobodą. Joni Piipponen skompletował hat-tricka, a toruńska defensywa nie potrafiła znaleźć na niego żadnej odpowiedzi. Gospodarze kontrolowali tempo, wygrywali większość pojedynków i nie pozwalali Enerdze na dłuższe utrzymanie się w tercji rywala.
Dla Stalowych Pierników to nie tylko wysoka porażka, ale też sygnał ostrzegawczy. Zespół, który wciąż może zakończyć sezon zasadniczy najwyżej na piątym miejscu, musi szybko uporządkować grę, bo w play-offach nie będzie miejsca na podobne przestoje. Zwłaszcza że bilans z Zagłębiem w tym sezonie i tak nie był korzystny, a ten mecz tylko uwypuklił różnicę w dyspozycji obu drużyn.
ECB Zagłębie Sosnowiec - KH Energa Toruń 6:1 (4:1, 1:0, 1:0)
Bramka dla Energii: Denyskin (16)