Trwa śledztwo w Skawinie w Małopolsce, gdzie znaleziono cztery ciała
Policja ustaliła, że zmarli to 27-letnia kobieta, jej 35-letni mąż, ich 8-dniowa córeczka i 56-letnia babcia dziecka. Przyczyny i okoliczności tragedii bada prokuratura.
Jak przekazał Radiu Kraków rzecznik prokuratury okręgowej w Krakowie Tomasz Waszczuk, wszystko wskazuje na to, że doszło do tzw. zabójstwa suicydalnego. Najprawdopodobniej 35-letni mężczyzna zabił swoją żonę, córeczkę oraz teściową, a potem popełnił samobójstwo.
- Prawdopodobną wersją, która jest brana pod uwagę, jest morderstwo połączone z samobójstwem i sprawcą prawdopodobnie jest mężczyzna, którego zwłoki również były na miejscu. Nie mamy szczegółów dotyczących motywów zbrodni, to będziemy również ustalać na podstawie zabezpieczonych przedmiotów, telefonów komórkowych - mówił prokurator Tomasz Waszczuk.
Zabezpieczono narzędzia zbrodni.
- Na zwłokach wszystkich osób ujawniliśmy obrażenia zewnętrzne różnego rodzaju, między innymi zadane prawdopodobnie ciężkim narzędziem. Zabezpieczyliśmy przedmioty, które mogły być użyte w trakcie całego zdarzenia - powiedział rzecznik prokuratury okręgowej w Krakowie.
Dokładniejszy czas oraz bezpośrednie przyczyny śmierci wszystkich czterech osób będą znane po sekcji zwłok, którą zaplanowano na poniedziałek (6 lipca).