Dwa silne trzęsienia ziemi w Wenezueli. Według ekspertów mogły zginąć tysiące osób
Trzęsienia ziemi nawiedziły Wenezuelę w środę wieczorem czasu miejscowego, powodując poważne zniszczenia m.in. w Caracas. Władze ogłosiły stan wyjątkowy, ale dotąd nie podały bilansu ofiar. Według amerykańskich ekspertów mogły zginąć dziesiątki tysięcy ludzi.
Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS pierwsze trzęsienie miało magnitudę 7,2, a kolejne - 7,5. - Prawdopodobna jest wysoka liczba ofiar i duże zniszczenia – napisano w komunikacie agencji. Według niej mogły zginąć dziesiątki tysięcy, a nawet ponad 100 tys. osób.
Panika i chaos na ulicach
Pełniąca obowiązki prezydenta Wenezueli Delcy Rodriguez ogłosiła stan wyjątkowy i przekazała kondolencje rodzinom ofiar, nie podając szacunków co do ich liczby. Poinformowała, że w nadchodzących dniach nie będą czynne szkoły i zawieszone zostaną inne aktywności, z wyjątkiem usług podstawowych. Zaapelowała do społeczeństwa o jedność i spokój.
Z powodu zniszczeń zamknięto lotnisko międzynarodowe na przedmieściach Caracas. Na nagraniach publikowanych w sieciach społecznościowych widać panikę i chaos na ulicach oraz przewrócone bloki mieszkalne i rozległe zniszczenia w Caracas i innych miastach. Lokalni urzędnicy i świadkowie informowali o zawalonych budynkach, akcjach ratunkowych i rosnącej liczbie rannych – przekazała agencja Reutera.
– Są budynki, domy, które się zawaliły, i zajmujemy się tym, używając wszystkiego, co dostępne, jeśli chodzi o bezpieczeństwo, pomoc obywatelską. Straż pożarna, policja, wszystko zostało uruchomione – powiedział w państwowej telewizji szef MSW Diosdado Cabello.
Mieszkańcy przebywali w domach
Burmistrz stołecznej dzielnicy Chacao Gustavo Duque powiedział kanałowi Globovision, że w dzielnicy zawaliły się dwa budynki, a 16 osób zostało rannych. Dodał, że są również ofiary śmiertelne, ale nie podał ich liczby. W innej części miasta potwierdzono śmierć trzech osób.
W chwili trzęsienia wielu Wenezuelczyków przebywało w domach, ponieważ w środę przypadało święto narodowe. – Gdy się zaczęło, usłyszeliśmy krzyczących ludzi. Wszyscy zbiegali po schodach – powiedziała cytowana przez Reutersa publicystka Astrid Ramirez.
80-letnia emerytka Maria Romero powiedziała, że policja pomogła jej wydostać się z mieszkania. – To trzęsienie ziemi było straszne, nawet gorsze niż to z 1967 roku – dodała.
Takiego trzęsienia ziemi jeszcze nie było
Podobną opinię wyraził w rozmowie z amerykańską stacją CNN mieszkający w Caracas Manuel Guevara Baro. – Nigdy nie widziałem czegoś podobnego. Przeżyłem trzęsienie ziemi w Caracas w 1967 roku, które doprowadziło do wielu ofiar, ale nie było takie jak to, które przeżyliśmy dzisiaj – powiedział. – Ludzie płakali. Mieli załamania nerwowe. To było okropne, przerażające – dodał.
Według USGS trzęsienie ziemi z lipca 1967 roku uznawane było dotąd za najbardziej niszczycielskie w najnowszej historii Caracas. Zginęło około 240 osób, a kilkaset zostało rannych. Odnotowano rozległe zniszczenia, w tym zawalenie się kilku wysokich budynków mieszkalnych.
Pomoc dla Wenezueli zapowiedziały w nocy ze środy na czwartek Stany Zjednoczone i kilka państw Ameryki Łacińskiej. Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że jego kraj jest gotowy, chętny i ma możliwości, by pomóc Wenezueli po trzęsieniach ziemi, które – jak ocenił – pozostawiły po sobie „druzgocącą liczbę ofiar”.