Co dalej z „suchym portem" przeładunku towarów w podbydgoskim Emilianowie?
To pytanie wciąż wraca po uchyleniu pierwszego kluczowego dla planowanej inwestycji rozstrzygnięcia. Przypomnijmy: orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego uchylona została decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach dla budowy. To postanowienie wójta Nowej Wsi Wielkiej zaskarżyły 3 lata temu organizacje ekologiczne. Chodziło im m.in. o to, że nie powinien go wydawać wójt, tylko Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
- Mamy tutaj wszystko: będziemy mieli bardzo dobrą drogę ekspresową, mamy linię energetyczną o dużej mocy, bocznice kolejowe, linię kolejową i mamy teren. Nie musimy wyprowadzać ludzi z trzech, czterech wiosek, a to jest najgorsze, co może być. Tu mamy las, oczywiście szkoda lasu, no ale działamy pod inwestycję. Park Przemysłowy jest już za ciasny. (...). Wyroki sądu należy uznać. Oczywiście możemy z nimi dyskutować. Mam nadzieję, że to wszystko się jakoś rozstrzygnie i pojawią się poważni inwestorzy, którzy to sami dobrze załatwią (...). Nie ukrywajmy: trochę zabrakło też woli politycznej w tej sprawie. Wszystko musi być w naszym kraju trochę przegadane, czasami za bardzo przegadane, ale mam nadzieję, że to będzie zrobione - mówił wójt Wiśniewski.
- Jeden z udziałowców spółki powstałej do zrealizowania portu - Bydgoski Park Przemysłowo-Technologiczny, odkupił decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach planowanej inwestycji od likwidowanej spółki Terminal Intermodalny Bydgoszcz-Emilianowo.
- „W przypadku pojawienia się inwestora strategicznego przedsięwzięcia, jesteśmy gotowi na współpracę" - deklarują przedstawiciele Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego. Wcześniej głównym udziałowcem był Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.
- Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję środowiskową dla inwestycji, ponieważ uznał, że ze względu na realizację przedsięwzięcia w zakresie linii kolejowych decyzję tę powinien był wydać Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska, a nie wójt.
- W przypadku kontynuacji projektu budowy drogowo-kolejowego punktu przeładunku towarów z portów morskich, trwające miesiącami uzgodnienia środowiskowe inwestycji trzeba by było zaczynać od nowa.