Ministerstwo Obrony Narodowej stawia na polskie bezzałogowce i przeznacza w tym roku rekordowe 26 miliardów złotych na rozwój tego uzbrojenia. W Sochaczewie ruszyła produkcja dronów bojowych Hornet, za którą odpowiada koncern kontrolowany przez pochodzącego z podtoruńskiego Kikoła biznesmena, Romana Karkosika.
Odpowiedź na wyzwania współczesnego pola walki
W czwartek w Sochaczewie, w obecności wiceszefów resortu obrony Cezarego Tomczyka i Stanisława Wziątka, oficjalnie zaprezentowano nową linię produkcyjną bezzałogowych powietrznych systemów uzbrojenia. Projekt jest efektem ścisłej współpracy Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych oraz Grupy Boryszew.
Prawa intelektualne do zaawansowanej maszyny należą w całości do państwa polskiego, co gwarantuje pełne bezpieczeństwo strategiczne. Przedstawiciele rządu nie kryją, że uruchomienie krajowej produkcji to kluczowy krok w modernizacji sił zbrojnych i bezpośrednia reakcja na dynamicznie zmieniające się uwarunkowania geopolityczne na świecie. Własne linie montażowe pozwalają na błyskawiczne dostawy sprzętu, uniezależniając polską armię od zagranicznych producentów w newralgicznym segmencie uzbrojenia.
Miliardy na sprzęt i nowe laboratoria Wiceminister Cezary Tomczyk podczas prezentacji maszyny podkreślił, że takie linie produkcyjne to absolutna przyszłość polskiej armii.
- Wiele czasu mówiło się, że Polska musi mieć swojego shaheda. Drony Hornet są dziś odpowiedzią na wszystko, co dzieje się na współczesnym polu walki – zaznaczył wiceszef MON Cezary Tomczyk.
Zdolność do szybkiej produkcji tego sprzętu stała się priorytetem, co ma odzwierciedlenie w budżecie. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku wydatki na drony oscylowały wokół 100 milionów złotych, podczas gdy obecnie jest to kwota 26 miliardów złotych. Pieniądze trafią nie tylko na uzbrojenie, ale także na edukację żołnierzy.
- W ciągu kolejnych miesięcy zbudujemy w 20 jednostkach wojskowych w Polsce laboratoria dronowe, które będą podstawą dla żołnierzy szkolenia, uczenia się, funkcjonowania, budowania technik i strategii z użyciem dronów na co dzień – zapowiedział Tomczyk.
Dodał, że docelowo każda drużyna wojskowa otrzyma systemy do obserwacji i rozpoznania.
Potężne osiągi polskiej konstrukcji
Parametry taktyczno-techniczne zaprezentowanego bezzałogowca stawiają go w rzędzie najnowocześniejszych maszyn tej klasy na świecie. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez producenta, Hornet mierzy 2,6 metra długości, a rozpiętość jego skrzydeł wynosi 2,2 metra. Konstrukcja waży 85 kilogramów i w locie potrafi rozpędzić się do prędkości przekraczającej 200 kilometrów na godzinę. Zależnie od wybranej konfiguracji i przenoszonego wyposażenia, zasięg operacyjny drona waha się od 400 kilometrów w wersji podstawowej do nawet 1200 kilometrów w wariancie maksymalnym. Wymiary oraz ogólna struktura polskiego aparatu latającego precyzyjnie odpowiadają dronom bojowym, które obecnie odgrywają decydującą rolę na frontach.
Zbrojeniowy gigant i gigantyczna Maryja
Za produkcją tak zaawansowanego technologicznie uzbrojenia stoi spółka utworzona z udziałem Grupy Boryszew, w której ponad 65 procent akcji kontroluje Roman Karkosik. Biznesmen mieszkający w podtoruńskim Kikole zarządza tym samym potężnym koncernem przemysłowym dysponującym 34 zakładami i 6 centrami badawczymi na 3 kontynentach.
Działalność w branży zbrojeniowej to jednak niejedyny duży projekt inwestora. Równolegle z realizacją wojskowych kontraktów, w swoich rodzinnych stronach sfinansował on monumentalne przedsięwzięcie o charakterze religijnym.
W Konotopiu pod Toruniem dobiega końca budowa
55-metrowego pomnika Matki Bożej. Obiekt zdetronizuje słynnego Chrystusa ze Świebodzina i stanie się najwyższą figurą maryjną na świecie. Inwestycja ma stanowić osobiste wotum wdzięczności miliardera i nową atrakcję napędzającą ruch pielgrzymkowy w regionie, a jej oficjalne odsłonięcie zaplanowano na 15 sierpnia.