Wizyta w Słowenii była zaplanowana na czwartek. Prezydent Karol Nawrocki miał tam uczestniczyć w spotkaniu prezydentów państw UE. Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym zmusił głowę państwa do zmiany planów.
W środę wieczorem rzecznik prezydenta informował, że prezydent Nawrocki przybył do siedziby TK.
W środowym wieczornym oświadczeniu dotyczącym TK Zbigniew Bogucki przypomniał, że jeszcze w kwietniu br. do Trybunału trafił wniosek prezydenta o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między prezydentem a Sejmem ws. ślubowania w Sejmie wcześniej wybranych czworga sędziów TK.
- Mając na uwadze zawisłość sporu kompetencyjnego zainicjowanego przez prezydenta, dzisiejsze działania przy użyciu służb podległych MSWiA, mające wprowadzić o TK osoby, które nie dopełniły pełnego procesu objęcia urzędu sędziego TK, bo - jako żywo - nie złożyły ślubowania wobec Prezydenta RP, należy także odczytywać jako bezprawny i brutalny nacisk na sam TK - oświadczył Bogucki.
Według niego „bezprecedensowe jest, żeby władza wykonawcza w czasie, kiedy TK ma zająć się rozstrzygnięciem sporu między prezydentem a Sejmem reprezentowanym przez marszałka Sejmu, używała siły i służb po to, żeby wywierać bezprawny nacisk na niezawisłych i niezależnych sędziów TK, którzy podlegają tylko konstytucji”.
- W związku z tą sytuacją, która miała miejsce dziś, a która swoje korzenie ma od wielu miesięcy, prezydent uznał ze względu na powagę tej sytuacji, że odwoła swoją wizytę na spotkaniu prezydentów państw UE, które jutro i pojutrze odbędzie się w Słowenii - oświadczył Zbigniew Bogucki.
- W środę rano w Sejmie wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”.
- Następnie złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP. Później Berek — wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm — udał się do siedziby Trybunału, gdzie odbył rozmowę z jego prezesem Bogdanem Świeczkowskim.
- Prezes TK poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania opinii prezydenta w sprawie jego ślubowania.