Ekstraklasa koszykarzy - Michał Ignerski: Trzeba marzyć

2019-06-20, 17:00  Polska Agencja Prasowa/Marek Cegliński
Koszykarze Anwilu Włocławek, w tym Michał Ignerski (czwarty od prawej w górnym planie zdjęcia) świętują obronę mistrzostwa Polski. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Koszykarze Anwilu Włocławek, w tym Michał Ignerski (czwarty od prawej w górnym planie zdjęcia) świętują obronę mistrzostwa Polski. Fot. PAP/Tytus Żmijewski

Jednym z koszykarzy Anwilu Włocławek najbardziej przeżywających zdobycie tytułu mistrza Polski był Michał Ignerski. "Trzeba marzyć i moje marzenie wreszcie się spełniło” – powiedział PAP 38-letni weteran.

Przyjście doświadczonego byłego reprezentanta kraju do Włocławka pod koniec marca było jednym z hitów drugiej części sezonu. W Anwilu występował już wcześniej, w sezonie 2005/06, gdy drużyna zdobyła wicemistrzostwo Polski. Większość kariery spędził za granicą, m.in. w klubach Hiszpanii, Turcji, Rosji, Włoch i Francji.

Występy na parkiecie zakończył w 2016 roku, ale brakowało mu koszykówki. Wrócił na boisko na początku roku, najpierw w rozgrywkach niższej klasy. W czterech meczach drugoligowego zespołu z Nysy zdobywał średnio 32 punkty i miał po 11 zbiórek. To przekonało go do spróbowania sił w ekstraklasie, gdy z propozycją zwrócił się trener Anwilu Igor Milicic.

Ignerski rozegrał w tym sezonie w ekipie z Włocławka 16 meczów, w których zdobywał średnio 8,2 pkt, miał 2,7 zbiórki i 1,3 asysty. W najlepszym występie, w trzecim ćwierćfinałowym meczu play off z Argedem BM Slam Stalą w Ostrowie Wielkopolskim (105:98), zdobył 15 pkt w 18 minut, będąc najlepszym strzelcem zespołu.

Miał też wielki wkład w wygraną w pięciu spotkaniach rozstawionego z numerem czwartym Anwilu z najlepszą po fazie zasadniczej Arką Gdynia (od 0-2 do 3-2) i awans do finału. W drugim spotkaniu o złoto doznał jednak kontuzji kolana i pozostałe mecze o tytuł oglądał już z ławki.

Po finałowym triumfie i odebraniu złotego medalu nie krył wzruszenia. "To była dla mnie niesamowita przygoda, wielkie emocje i satysfakcja, że zdecydowałem się na powrót, że byłem częścią tego zespołu, że miałem przyjemność trenowania i grania z tymi fantastycznymi kolegami. Wszyscy mają wielki charakter i wielkie serce. To niesamowite, co oni zrobili, jak Igor Milicic przygotował nas do tego mentalnie, jak wspieraliśmy się wzajemnie, że pomimo wielu przeszkód potrafiliśmy to wszystko przeskoczyć" – mówił.

Podkreślił, że odczuwa wielką satysfakcję, że w powrocie na parkiet po trzech latach przerwy zdobył mistrzostwo kraju, którego brakowało mu w medalowej kolekcji.

"Trzeba marzyć. Czułem od kilku lat, że ta historia gdzieś tam się pisze. Kwestią było tylko zdecydować się na powrót. Zdecydowaną większość kariery spędziłem za granicą, gdyż chciałem grać w jak najlepszych ligach. Mistrzostwo było zawsze moim celem, ale w tych ligach ciężkim do zrealizowania" - przyznał.

Kontuzja uniemożliwiła mu udział w pięciu ostatnich meczach finału, w których Anwil, grający także bez podstawowego środkowego Josipa Sobina, najpierw stracił uzyskaną w drugim spotkaniu przewagę własnego parkietu, potem przegrywał 2-3, by wygrać dwa decydujące mecze i całą rywalizację 4-3.

"Na pewno z punktu widzenia sportowego chciałem wystąpić w meczach o złoto, podchodziłem do tego ambicjonalnie. Ale teraz jestem bardzo usatysfakcjonowany i szczęśliwy. Być częścią tego zespołu to coś wielkiego. Pokazali chłopaki charakter, przygotowanie ze strony trenerów, siłę woli i walkę w każdym meczu, na każdym treningu. I wiarę, z której teraz wszyscy nas znają. Pomogli nam fantastyczni ludzie na trybunach. To, co oni zrobili, jest niewiarygodne. Przez tyle lat grałem w koszykówkę i nie widziałem takiego wsparcia. Duża część tego medalu to zasługa fanów. Wszyscy przeżyliśmy piękne emocje. Po to wróciłem do koszykówki, żeby coś takiego przeżyć. Zawsze się gra o złoto i to się wreszcie spełniło..." – podsumował Ignerski, który w zakończonych rozgrywkach Energa Basket Ligi wyróżniał się także tym, że całą kwotę klubowego kontraktu przekazywał na cele charytatywne.

Włocławek
koszykówka

Sport

Mundial 2026: Kanada gra dalej Awans współgospodarza po golu w doliczonym czasie gry

Mundial 2026: Kanada gra dalej! Awans współgospodarza po golu w doliczonym czasie gry

2026-06-28, 23:18
Pomorzanin znów tylko ze srebrem Superligi. Torunianie przegrali drugi finałowy mecz

Pomorzanin znów „tylko” ze srebrem Superligi. Torunianie przegrali drugi finałowy mecz

2026-06-28, 19:49
Mundial 2026: Znamy wszystkie pary 116 finału. Dwa hity, obrońca tytułu zagra z Kopciuszkiem

Mundial 2026: Znamy wszystkie pary 1/16 finału. Dwa hity, obrońca tytułu zagra z Kopciuszkiem

2026-06-28, 10:05
Mundial 2026: koniec fazy grupowej Poznaliśmy ostatnich uczestników 116 finału

Mundial 2026: koniec fazy grupowej! Poznaliśmy ostatnich uczestników 1/16 finału

2026-06-28, 09:20
Trzech żużlowców z regionu w SGP2. Przyjemski, Pawełczak i Małkiewicz z awansem

Trzech żużlowców z regionu w SGP2. Przyjemski, Pawełczak i Małkiewicz z awansem

2026-06-27, 22:07
Liga Narodów 2026: Polacy odwrócili losy meczu z Niemcami. Bołądź zdobył 21 punktów

Liga Narodów 2026: Polacy odwrócili losy meczu z Niemcami. Bołądź zdobył 21 punktów

2026-06-27, 20:55
Pomorzanin przegrał pierwszy mecz finałowy. Rewanż jutro w Toruniu

Pomorzanin przegrał pierwszy mecz finałowy. Rewanż jutro w Toruniu

2026-06-27, 19:00
Mundial 2026: Senegal rozbił Irak i wyszarpał awans. Kabowerdeńczycy z kolejnym zwycięskim remisem

Mundial 2026: Senegal rozbił Irak i wyszarpał awans. Kabowerdeńczycy z kolejnym zwycięskim remisem

2026-06-27, 08:30
PRES bez litości dla Włókniarza. GKM nie obronił bonusu we Wrocławiu

PRES bez litości dla Włókniarza. GKM nie obronił bonusu we Wrocławiu

2026-06-26, 23:18
Sportowy weekendowy rozkład jazdy  co czeka regionalne zespoły

Sportowy weekendowy rozkład jazdy – co czeka regionalne zespoły?

2026-06-26, 10:01
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę