Lekkoatletyczne ME - czwartek w Berlinie bez medali Polaków

2018-08-10, 08:17  Polska Agencja Prasowa/Janusz Kalinowski
Na zdjęciu Marcin Krukowski podczas czwartkowego finału rzutu oszczepem na lekkoatletycznych ME 2018 w Berlinie. Fot. PAP/EPA/FELIPE TRUEBA

Na zdjęciu Marcin Krukowski podczas czwartkowego finału rzutu oszczepem na lekkoatletycznych ME 2018 w Berlinie. Fot. PAP/EPA/FELIPE TRUEBA

Nie było w czwartek polskich niespodzianek w lekkoatletycznych mistrzostwach Europy w Berlinie. Najlepiej wypadł Marcin Krukowski, który wynikiem 84,55 był czwarty w rzucie oszczepem. Piąte miejsce w finale 400 m przez płotki, ale z bardzo dobrym czasem 48,59, zajął Patryk Dobek.

Krukowski odniósł największy sukces w karierze, choć czuł niedosyt. Medal był w jego zasięgu, bo 86 metrów już rzucał, jednak początek konkursu nie ułożył się po jego myśli.

"Pierwsze miejsce było poza zasięgiem, ale na drugie było mnie stać. Szkoda, że organizatorzy nie dali nam po eliminacjach chociaż jednego dnia wolnego, bo oszczep jest bardzo szarpaną konkurencją i ciężko jest się zregenerować" - powiedział.

Dziewiąty zakończył rywalizację Cyprian Mrzygłód - 80,20. Bezkonkurencyjny był mistrz olimpijski Niemiec Thomas Roehler - 89,47. Przed Krukowskim uplasowali się także inny reprezentant gospodarzy Andreas Hofmann - 87,60 i Estończyk Magnus Kirt - 85,96.

Na najwyższym w historii poziomie stał finał 400 m przez płotki. Dobrze poradził sobie w nim Dobek, który wrócił do europejskiej czołówki po niemal trzech latach. Tym razem był piąty czasem 48,59.

"Nie ma medalu, ale też nie ma porażki. Trzeba poczekać i więcej potrenować. Ciężko było się rozpędzić na pierwszych dwóch-trzech płotkach. Później wszystko samo ruszyło. Medal pozwoliłby na lepsze warunki przygotowań w przyszłym roku" - przyznał.

Wygrał rewelacyjny Norweg Karsten Warholm - 47,64, który tym rezultatem poprawił rekord Europy do lat 23.

Duże ambicje miał wicemistrz Europy sprzed czterech lat na 3000 m z przeszkodami Krystian Zalewski. Zajął siódme miejsce czasem 8.38,59 i obiecał: "nie składam jeszcze broni". Triumfował reprezentant Francji algierskiego pochodzenia Mahiedine Mekhissi-Benabbad - 8.31,66.

Na 200 m najszybszy był azerski sprinter w barwach Turcji, mistrz świata Ramil Guliyev, a czas 19,76 jest rekordem mistrzostw Europy.

Niespodzianki były na 100 m przez płotki. Wygrała nieoczekiwanie Białorusinka Elwira Herman - 12,67 przed dwoma Niemkami Pamelą Dutkiewicz - 12,72 i Cindy Roleder - 12,77. Szósta była Karolina Kołeczek - 13,11. Nie ukończyła jedna z faworytek Białorusinka Alina Tałaj.

Do finału skoku wzwyż dostał się Sylwester Bednarek. Zawodnik łódzkiego RKS skoczył 2,25 i był wyraźnie zadowolony.

"Nie jest to dla mnie łatwy sezon. Nie mogłem się wcześniej przełamać, czułem się ciężko. Dobrze, że ten stadion jest dla mnie szczęśliwy, bo nie wiem czy na innym by mi tak dobrze poszło" - przyznał i nawiązał w ten sposób do 2009 roku, kiedy w mistrzostwach świata sensacyjnie wywalczył brązowy medal. W eliminacjach odpadł debiutant Maciej Grynienko.

W sobotnim finale 400 m pobiegną dwie Polki - Justyna Święty-Ersetic i Iga Baumgart-Witan. To dobra i... zła wiadomość. Zwłaszcza w obliczu tego, że niespełna dwie godziny później czeka je walka o podium w sztafecie 4x400 m.

"Wiem, że stać mnie na rekord życiowy i bieganie poniżej 51 sekund. Przyjechałam do Berlina walczyć o medal. Możliwe, że jest nawet szansa na wygraną. Nie ma tutaj dziewczyny, której nie można pokonać" - oceniła halowa wicemistrzyni świata w sztafecie 4x400 m Święty-Ersetic, która w półfinale uzyskała 51,23.

Szczęśliwa była Baumgart-Witan. "To mój najlepszy bieg w życiu. Wiedziałam, że jestem przygotowana. Mama (trenerka-PAP) mi to powtarzała. Teraz muszę uwierzyć, że w finale jest szansa na medal. Będzie wielki problem, bo 1,5 godziny później jest finał sztafety. Będziemy rozmawiali, co zrobić" - przyznała. Ona w półfinale poprawiła rekord życiowy na 51,35.

Jedyna niepocieszona pozostała mistrzyni Polski Małgorzata-Hołub, która bardzo mocno poszła pierwsze 200 m i później nie starczyło jej sił na końcówkę.

"Chyba za bardzo chciałam i ruszyłam za szybko. Potem zabrakło sił na ostatnich metrach. Nie jestem zadowolona. Zaryzykowałam, wiedząc że poziom jest wysoki. Wiem, że odbiję to sobie w sztafecie" - skomentowała.

Przed południem dobrze spisali się w eliminacjach 800-metrowcy. Cała trójka: Adam Kszczot, Michał Rozmys i Mateusz Borkowski awansowała do piątkowego półfinału. W nim znalazł się także na 110 m ppł Artur Noga, a nie poszczęściło się Darii Zabawskiej, córce znanej niegdyś kulomiotki Krystyny Danilczyk-Zabawskiej. Trenująca rzut dyskiem zawodniczka nie awansowała do finału, ale tłumaczyła, że po przejściu do trenera Witolda Suskiego wiele zmienia w technice i ma nadzieję, że to przyniesie efekt w kolejnych sezonach.

Finał skoku o tyczce okazał się... grecki. Po złoto sięgnęła utytułowana Ekaterina Stefanidi - 4,85, a po srebro jej rodaczka Nikoleta Kiriakopoulou - 4,80. Trzecia Brytyjka Holly Bradshaw zaliczyła 4,75.

Polacy z dorobkiem pięciu medali (3-2-0) przewodzą w klasyfikacji.

lekkoatletyka

Sport

MŚ Filipiny 2025: Polska wygrywa grupę. Holandia postawiła twarde warunki

MŚ Filipiny 2025: Polska wygrywa grupę. Holandia postawiła twarde warunki

2025-09-17, 14:50
Akademickie regaty powracają do Bydgoszczy. Brdyujście znów centrum europejskiego wioślarstwa

Akademickie regaty powracają do Bydgoszczy. Brdyujście znów centrum europejskiego wioślarstwa

2025-09-17, 13:22
KS Toruń wicemistrzem Ekstraligi U24. Anioły wysoko przegrały we Wrocławiu

KS Toruń wicemistrzem Ekstraligi U24. „Anioły” wysoko przegrały we Wrocławiu

2025-09-16, 21:20
MŚ w Tokio: Kazimierska siódma w finale na 1500 metrów. Sieradzki odpadł już w eliminacjach

MŚ w Tokio: Kazimierska siódma w finale na 1500 metrów. Sieradzki odpadł już w eliminacjach

2025-09-16, 16:54
MŚ Filipiny 2025: Polacy bez straty seta ogrywają Katar

MŚ Filipiny 2025: Polacy bez straty seta ogrywają Katar

2025-09-15, 17:21
Polki poznały rywalki w MŚ w futsalu. Czeka je starcie z gospodyniami

Polki poznały rywalki w MŚ w futsalu. Czeka je starcie z gospodyniami

2025-09-15, 13:45
Baran z brązem w Zagrzebiu. Pewne 5:0 w walce o medal

Baran z brązem w Zagrzebiu. Pewne 5:0 w walce o medal

2025-09-15, 10:15
Derby na styku. Olimpia lepsza w Toruniu po pięciosetowym thrillerze

Derby na styku. Olimpia lepsza w Toruniu po pięciosetowym thrillerze

2025-09-14, 22:34
Energa przegrywa w Sosnowcu. Druga tercja zaważyła na losach meczu

Energa przegrywa w Sosnowcu. Druga tercja zaważyła na losach meczu

2025-09-14, 20:45
Cudu w Lesznie nie było. Unia o klasę lepsza od Polonii

Cudu w Lesznie nie było. Unia o klasę lepsza od Polonii

2025-09-14, 19:47
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę