Bydgoszczanie byli blisko drugiego zwycięstwa z rzędu w TAURON 1. Lidze. W meczu 9. kolejki BKS przegrywał ze Spartą Grodzisk Mazowiecki już 0:2, doprowadził do tie-breaka, ale w decydującym secie uległ 12:15. Goście wygrali całe spotkanie 3:2.
Pierwsze dwie partie należały do Sparty. BKS miał problemy przede wszystkim ze skutecznością w ataku. W inauguracyjnym secie Bydgoszczanie kończyli tylko 39 procent swoich prób, choć samo przyjęcie funkcjonowało na dobrym poziomie. Goście wygrali 25:21, a w drugiej odsłonie dołożyli zwycięstwo 25:20.
Później obraz meczu zmienił się diametralnie. Trener Serhij Kapelus przesunął Rafała Sobańskiego na przyjęcie, natomiast na ataku pojawił się Adam Hassine. BKS zaczął grać skuteczniej i wygrał trzecią część 25:19. Jeszcze bardziej wyrównany był czwarty set. Tym razem to gospodarze lepiej rozegrali końcówkę, zwyciężyli 25:21 i doprowadzili do tie-breaka.
W decydującym secie do stanu 10:10 żadna z drużyn nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi. Wtedy Sparta wygrała trzy kolejne akcje i odskoczyła w kluczowym momencie. Bydgoszczanie nie zdołali już odrobić strat.
BKS Bydgoszcz – Sparta Grodzisk Mazowiecki 2:3 (21:25, 20:25, 25:19, 25:21, 12:15)