Osłabiona Astoria triumfuje w Stargardzie, Noteć nokautuje Resovię! Znakomita niedziela naszych koszykarzy
W 23. kolejce Pekao S.A. 1 Ligi koszykarze z naszego regionu zaprezentowali znakomitą formę. Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz odwróciła losy meczu w Stargardzie i pokonała PGE Spójnię 80:69 po imponującej serii 19:0, natomiast KSK Qemetica Noteć Inowrocław rozbiła OPTeam Resovię 89:55, notując najwyższe zwycięstwo w sezonie.
Hit kolejki zaczął się od wymiany ciosów. Obie drużyny prowadziły na zmianę, a gra toczyła się punkt za punkt. Dopiero w końcówce Spójnia wykorzystała kilka błędów Astorii i odskoczyła na sześć punktów. Rzut zza łuku Karola Kamińskiego na 19 sekund przed syreną zmniejszył straty gości i pozwolił utrzymać kontakt.
Początek drugiej części był chaotyczny. Przez ponad trzy minuty obie ekipy zdobyły po trzy punkty, a celne rzuty były rzadkością. Po trójce Martyce’a Kimbrough Bydgoszczanie wyszli na prowadzenie 28:27, lecz gospodarze szybko odzyskali inicjatywę i ponownie zbudowali przewagę.
W połowie trzeciej odsłony Kimbrough doprowadził do remisu 44:44, ale chwilę później Stargardzianie zdobyli siedem kolejnych punktów i znów odskoczyli. Na 90 sekund przed końcem kwarty prowadzili już 58:47 i wydawało się, że kontrolują wydarzenia na parkiecie. Wtedy jednak Astoria odpowiedziała serią 8:0...
Ostatnia część meczu była popisem gości. Najpierw dwa rzuty wolne Adama Kempa, potem trzy kolejne trójki Andrzejewskiego, a następnie trafienie Wojciecha Dzierżaka – i nagle z 55:58 zrobiło się „+10” dla Astorii. Łączna seria 19:0 kompletnie odebrała Spójni rytm.
Astoria, mimo braków kadrowych (bez Nowakowskiego, Gruszeckiego, Jamiołkowskiego, Chylińskiego i Ptaka), potwierdziła, że jej pozycja lidera nie jest przypadkowa. Z kolei Spójnia, z bilansem 12:9, spadła na dziewiąte miejsce i coraz bardziej komplikuje sobie drogę do play-offów.
PGE Spójnia Stargard - Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz 69:80 (22:19, 20:17, 16:19, 11:25)
Pierwsze trzy minuty nie zapowiadały katastrofy gości — było 8:10. Potem jednak Noteć włączyła tryb absolutnej dominacji. Inowrocławianie zdobyli 22 punkty z rzędu, a Resovia przez siedem minut nie potrafiła trafić do kosza. Zespół z Kujaw agresywnie bronił pola trzech sekund, zmuszając Rzeszowian do desperackich rzutów z dystansu, często z nieprzygotowanych pozycji. Piotr Lis był nie do zatrzymania — 12 punktów w samej pierwszej kwarcie.
Niemoc przyjezdnych trwała również na początku drugiej odsłony. Noteć rozpoczęła ją serią 6:0, zanim były gracz Astorii, Jakub Stupnicki, przerwał fatalną passę Resovii. Była to jednak tylko kosmetyczna poprawka, bo gospodarze dominowali w każdym elemencie. Na trzy minuty przed przerwą przewaga urosła do 48:18...
Po przerwie koszykarze z Inowrocławia weszli na parkiet zbyt rozluźnieni, co natychmiast wykorzystali przyjezdni. Resovia zdobyła pięć pierwszych punktów, podczas gdy gospodarze przez kilka minut nie mogli złapać rytmu i zapisali na koncie zaledwie cztery oczka. Ich nadzieje na odrabianie strat szybko jednak osłabły. Amerykanin Hornbeak w krótkim odstępie czasu otrzymał przewinienie niesportowe, a następnie techniczne, co oznaczało konieczność opuszczenia boiska. Zespół z Podkarpacia zbliżył się maksymalnie na 21 punktów (59:38), ale nie miał atutów by pójść za ciosem.
Ostatnia odsłona wyglądała tak, jak większość meczu – dominacją. Seria 9:0 na otwarcie czwartej kwarty natychmiast zgasiła jakiekolwiek nadzieje Resovii na powrót do gry. Gospodarze odzyskali agresję z pierwszej połowy, grali twardo w obronie i konsekwentnie wykorzystywali przewagi w ataku.
KSK Qemetica Noteć Inowrocław – OPTeam Energia Polska Resovia 89:55 (30:10, 24:14, 15:18, 20:13)