Anwil wygrał z lekkimi problemami. Twarde Pierniki pozwoliły Dzikom wrzucić ponad 100 punktów
11. kolejka Orlen Basket Ligi okazała się szczęśliwa jedynie dla Anwilu Włocławek. Włocławianie pokonali u siebie Dziki Warszawa 99:93. Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń poniosły natomiast kolejną porażkę, tym razem ulegając w Warszawie Dzikom 91:110.
Anwil miał świetną okazję, by powrócić na szlak zwycięstw. Do Włocławka przyjechała ostatnia drużyna w tabeli. Początek starcia zaskoczył, bo to goście wygrali pierwszą kwartę 20:18. Dopiero w trakcie kolejnej części „Rottweilery” zaczęły przejmować inicjatywę. Z czasem wydawało się, że kontrolują one sytuację (95:77). W końcówce przyjezdni zdołali jednak zredukować większość strat.
Anwil Włocławek – Miasto Szkła Krosno 99:93 (18:20, 34:27, 27:18, 20:28)
Twarde Pierniki rywalizowały z Dzikami walczącymi o miejsce w czołowej „szóstce”, gwarantujące bezpośredni awans do ćwierćfinału. Stołeczni dodatkowo przystąpili do meczu po dwóch wiktoriach z rzędu. Gospodarze zaliczyli dobre wejście w spotkanie (19:5). Torunianie próbowali zbliżyć się do rywala (35:40), co udało im się w trzeciej kwarcie (64:64). Warszawianie powrócili jednak do dobrej gry i ponownie odskoczyli (105:84), następnie korzystając z wypracowanej zaliczki.
Dziki Warszawa – Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 110:91 (31:19, 25:30, 28:27, 26:15)