Szybka przygoda Igi Świątek z WTA Finals. Druga porażka w grupie zamknęła drogę do półfinału
Drugi rok z rzędu na fazie grupowej Iga Świątek zakończyła udział w turnieju WTA Finals w Rijadzie. Zdecydowała o tym porażka Polki z Amandą Anisimovą w ostatnim spotkaniu grupowym. Amerykanka triumfowała w trzech setach.
Świątek rozpoczęła udział w imprezie od rozbicia w 61 minut Amerykanki Madison Keys 6:1, 6:2. Później przegrała z Kazaszką Jeleną Rybakiną 6:3, 1:6, 0:6. Tym samym mecz z Anisimovą decydował, która zawodnicza awansuje do półfinału z drugiego miejsca, gdyż obie przystąpiły do starcia z bilansem 1:1.
Spotkanie od początku było zacięte. W pierwszym secie długo nieco lepiej prezentowała się zawodniczka z USA, pewniej wygrywając gemy serwisowe. Finalnie jednak doszło do tie-breaka. W nim raszynianka szybko przejęła inicjatywę, od stanu 1:1 zdobywając trzy punkty z rzędu. Później nie roztrwoniła wypracowanej przewagi (7:3).
Wiceliderka rankingu mogła pójść za ciosem, lecz w trzecim gemie drugiej partii nie wykorzystała trzech szans na „breaka”. Walka gem za gem toczyła się do stanu 5:4. Wtedy to Amerykanka wywalczyła przełamanie, doprowadzając do trzeciej odsłony. W niej nakładała na Świątek dużą presję, co przyniosło efekt (3:1). Polska tenisistka nie potrafiła wrócić na właściwe tory. W ósmym gemie jeszcze raz straciła podanie, co przesądziło o jej porażce.
Iga Świątek – Amanda Anisimova 1:2 (7:6, 4:6, 2:6)