Energa rozstrzelała STS w Sanoku. Pokaz ofensywnej siły najskuteczniejszego zespołu w lidze
KH Energa Toruń rozbiła na wyjeździe STS Sanok (1:1, 5:1, 4:2) w meczu 12. kolejki Tauron Hokej Ligi. Najskuteczniejszy zespół rozgrywek zdominował rywala, zamykając mecz praktycznie po dwóch tercjach (6:2). W niedzielę torunianie powrócą na własne lodowisko, gdzie podejmą Polonię Bytom.
Od „pierwszego gwizdka” pachniało zaciętą rywalizacją – jak widać niekiedy pozory mylą. Obie drużyny wymieniały ciosy z precyzją bokserów badających się w pierwszej rundzie. Wynik otworzył Jakub Lewandowski, który już w 6. minucie wykorzystał podanie Denissa Fjodorovsa. Sanoczanie odpowiedzieli tuż przed przerwą, gdy Mykhailo Kovalchuk znalazł lukę w defensywie gości i wyrównał na 1:1.
Po zmianie tercji toruńska maszyna ruszyła z pełną mocą. Andrij Denyskin rozpoczął kanonadę trafieniem na 2:1, a po chwili duet Syty – Arrak zwiększył dystans. Gospodarze zdołali jeszcze zdobyć gola kontaktowego po strzale Macieja Czopora, lecz końcówka drugiej odsłony należała już wyłącznie do gości. Syty dołożył kolejne trafienie, a Michał Kalinowski błyskawicznie podwyższył na 6:2.
Trzecia tercja była już tylko pokazem siły hokeistów z grodu Kopernika. Zdenek Sedlak trafił z chirurgiczną precyzją, Syty skompletował hat-tricka, a Lewandowski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, potwierdzając wysoką dyspozycję ofensywy (Energa zdobyła już w tym sezonie 58 bramek w 11 spotkaniach). Sanoczanie odpowiedzieli jedynie akcjami Konrada Filipka i Czopora, lecz ich trafienia miały raczej charakter symboliczny – Energa kontrolowała tempo i dyktowała warunki do ostatniej syreny.
STS Sanok – KH Energa Toruń 4:10 (1:1, 1:5, 2:4)
Bramki Energi: Lewandowski (6, 49, 58), Denyskin (21), Syty (23, 36, 46), Arrak (24), Kalinowski M. (36), Sedlak (44)