Pierwszy półfinałowy pojedynek w Orlen Basket Lidze padł łupem klubu ze stolicy. W premierowym spotkaniu pomiędzy Anwilem Włocławek a Legią Warszawa lepsi okazali się goście, którzy triumfowali 78:76.
Wtorkowe starcie otworzyła tragicznie nieskuteczna. Oba zespoły zdobyły łącznie 24 punkty, a mecz bardziej przypominał drugoligowców ambitnie, choć nieporadnie, walczących o przetrwanie. Całe szczęście przez kolejne trzydzieści minut byliśmy już świadkami potyczki na poziomie.
Gospodarze mieli swoje momenty. Patrząc na tę potyczkę przekrojowo, wyglądali od swoich rywali lepiej. Prawdziwych mężczyzn poznajesz jednak nie po tym, jak zaczynają, tylko, jak kończą. A w decydujących momentach trafiali „Legioniści”.
Na 49 sekund przed końcem warszawianie wyszli na prowadzenie. Czarne chmury zawisły nad Halą Mistrzów, a Włocławek ponownie nawiedziły demony przeszłości. Na całe szczęście podopieczni Selçuka Ernaka nie zwiesili głów i po ekwilibrystycznym rzucie Luke’a Nelsona na niecałe 10 sekund przed końcem prowadzili jednym oczkiem (76:75).
Niestety dwie nieudolne akcje w obronie – najpierw faul zakończony rzutami osobistymi Pluty, a następnie zupełnie niezrozumiała bierność w defensywie po wybiciu przez Legię piłki zza kosza i rzut z czystej pozycji Łukasza Kolendy na 0,7 sekundy przed końcową syreną – zadecydowały o pierwszej porażce w serii półfinałowej.
Anwil Włocławek – Legia Warszawa 76:78 (14:10, 19:20, 26:20, 17:28)
Drugie spotkanie zostanie rozegrane w czwartek w Hali Mistrzów. Start o 20:00. Relacji będzie można posłuchać w audycji „Muzyka i Sport”.