Zakończyły się derbowe zmagania pomiędzy Anwilem Włocławek a Arriva Polskim Cukrem Toruń w ćwierćfinale Orlen Basket Ligi. W czwartym spotkaniu włocławska drużyna triumfowała 98:81 i w rywalizacji do trzech zwycięstw wygrała 3:1. Tym samym toruńska drużyna zakończyła rozgrywki na ósmym miejscu.
Przed środowym pojedynkiem bliżej półfinału był Anwil. Ostatni mecz padł jednak łupem torunian, Ci ponownie chcieli wykorzystać atut własnej hali, by doprowadzić do decydującego pojedynku. Druga wiktoria z rzędu dla „Twardych Pierników” zredefiniowałoby ćwierćfinał, do którego włocławianie przystąpili jako zdecydowani faworyci.
Pierwsza kwarta pokazała, że dojdzie do zaciętej walki (25:23). Z czasem inicjatywę zaczęli przejmować gospodarze (35:25). „Rottweilery” nie zamierzały odpuszczać, dlatego po pierwszej połowie podopieczni Srdjana Suboticia prowadzili tylko 51:49. Włocławska ekipa zaliczyła świetny powrót na parkiet (55:51), ale później znów więcej do powiedzenia miał Polski Cukier (67:61). Następnie jednak bliżej zwycięstwa był Anwil (75:72). W ostatnich 10 minutach zwycięzcy fazy zasadniczej poszli za ciosem, pieczętując awans do półfinału.
Arriva Polski Cukier Toruń – Anwil Włocławek 81:98 (25:23, 26:26, 21:26, 9:23)
Po spotkaniu zakończenie kariery ogłosił Bartosz Diduszko. Niespełna 38-latek grał w toruńskich barwach od 2016 roku. W tym czasie sięgnął z drużyną po dwa srebra (2017, 2019) i brąz (2018) mistrzostw Polski, a także Puchar i Superpuchar Polski. Klub poinformował, że były już gracz pozostanie w „Twardych Piernikach” w innej roli.