Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz wygrała czwarte spotkanie finału Bank Pekao S.A. 1. Ligi Mężczyzn. Bydgoszczanie tym razem zachowali koncentrację do samego końca i triumfowali 87:77.
Zawodnicy trenera Skiby lubią grać z „nożem na gardle”. Po katastrofalnej sobotniej końcówce, w niedzielę bydgoszczanie nie dali wybić się z rytmu i przedłużyli swoje szansę na awans. Po koszykarskim weekendzie nad Brdą w rywalizacji do trzech zwycięstw jest 2:2. O tym, kto zagra w przyszłym sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej, zadecyduje zatem piąte starcie w województwie podkarpackim.
Od pierwszej akcji można było zakładać „w ciemno”, że walka o ostateczny sukces potrwa do ostatnich minut. Otwierająca kwarta padła łupem „czarno-czerwonych”, jednak na przerwę to goście schodzili z dwupunktowym prowadzeniem. W drugiej części gry lepiej poradziła sobie „Asta”, choć należy zaznaczyć, że nie obyło się bez błędów. Kluczowe dla losów widowiska okazały się problemy z przewinieniami u istotnych graczy w rotacji Edmundsa Valeiko. Doświadczony Przemysław Wrona pauzował prawie całą drugą połowę, podobnie jak Jan Góreńczyk. Czwarta odsłona to pokaz siły gospodarzy, którzy przetrwali drobny kryzys i doskonale poradzili sobie z kryciem na całym boisku.
W sobotę w Krośnie odbędzie się piąta, ostatnia potyczka tej serii. Zwycięzca zagra w Orlen Basket Lidze.
Enea Abramczyk Astoria Bydgoszcz – Miasto Szkła Krosno 87:77 (21:19, 23:27, 18:13, 25:18)