Prowadził Pan warsztaty w Akademii Muzycznej w ramach Sound Spectrum - czego można nauczyć młodych pianistów przez dosłownie kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt minut?
- Traktuję ich jak rówieśników, sam nie skończyłem jeszcze studiów. Wciąż kończę doktorat na Akademii Muzycznej w Krakowie. Cały czas zresztą gromadzę wiedzę i uczę się czegoś. Zgłębiam szeroki temat improwizacji i właśnie tym, co wiem na obecnym etapie chciałem się podzielić. Pomyślałem, że to może być coś ciekawego dla młodych pianistów jazzowych.
No właśnie, czy to były warsztaty dla młodych pianistów jazzowych, czy też się pojawili tam pianiści klasyczni?
- Pojawili się też inni instrumentaliści, więc mówiliśmy generalnie o improwizacji. Mnie ciągnie do tego, żeby mówić o tym temacie z dystansu – czym jest improwizacja i dlaczego się nią zajmujemy. Jak ona się ma do kompozycji? Gdzie jest twórczy element? Jak szukać tego twórczego elementu, jak go przekazywać poprzez konkretne już
środki.
Czyli udowadnia Pan, że można nauczyć w jakimś tam stopniu improwizacji?
- No, zobaczymy czy ktoś coś z tego wyciągnie. Fajnie by było, gdyby zostały im jakieś przemyślenia.