– W ostatnich dniach pojawia się coraz więcej fałszywych informacji dotyczących konfliktu na Ukrainie – przestrzega Filip Gołębiewski, prezes Instytutu Dyskursu i Dialogu w Toruniu. Dodaje, że liczba wpisów prorosyjskich i antyukraińskich na polskich profilach w social mediach zwiększyła się o kilkaset procent.
– Działania zorganizowane głównie w sieci, głównie w sferze cyfrowej mają przede wszystkim na celu wprowadzenie w błąd odbiorców. Mają na celu sianie szumu informacyjnego oraz sprawianie takiego wrażenia, że nic nie jest pewne, i że instytucje publiczne, instytucje międzynarodowe nie są godne zaufania. To jest taki motyw motyw przewodni. W przypadku inwazji Rosji na Ukrainę mamy do czynienia z sytuacją, w której mieliśmy w ostatnich dniach w Internecie w niewyobrażalnym stopniu nasilenie wpisów anty ukraińskich i prorosyjskich, które w zautomatyzowany sposób starały się akcentować, że tak naprawdę Ukraina jest sobie winna, że Zachód jest winny, że tak naprawdę Wladimir Putin jest wspaniałym, mądrym przywódcą, który troszczy się o losy zamieszkałych na Ukrainie Rosjan, czy Ukraińców, którzy niekoniecznie się utożsamiają z Ukrainą i z jej tendencjami do Zachodniej Europy. Taki jest właśnie cel, żeby próbować negować fakty właśnie za pomocą takich komunikatów – mówi Filip Gołębiewski, prezes Instytutu Dyskursu i Dialogu w Toruniu.
Więcej w materiale Agaty Raczek.