Zgodnie z założeniami rządowej tarczy antyinflacyjnej, od wtorku (1 lutego) w życie wchodzi czasowa obniżka VAT: na paliwa z 23 do 8 procent, na podstawowe produkty żywnościowe z 5 na 0 procent, na gaz z 8 do 0 procent, na ciepło do 5 procent, i na nawozy do zera procent. Zmiana ma obowiązywać przez pół roku.
– We wtorek wchodzi w życie przepisy nowej odsłony tarczy antyinflacyjnej rządu – przypomniał rzecznik rządu Piotr Müller. Jak dodał, rząd decyduje się na obniżkę podatków, by ceny benzyny i innych towarów zmalały. Obniżone stawki podatku od towarów i usług mają obowiązywać od wtorku 1 lutego do 31 lipca.
– Państwo rezygnuje z części danin po to, aby ograniczyć działania inflacyjne – stwierdził Müller. Jak mówił, w życie wejdą między innymi obniżka VAT na paliwa z 23 do 8 procent, co – jak podkreślił – oznacza kilkadziesiąt groszy na litrze. To również obniżenie z 5 do 0 procent VAT na podstawowe produkty żywnościowe, to również obniżenie VAT na gaz z 8 do 0 procent, na ciepło do 5 procent i na nawozy do zera – mówił rzecznik rządu.
– Te wszystkie działania mają spowodować, że inflacja zmniejszy swoje tempo, że wzrost cen będzie zahamowany – zaznaczył Müller.
Zgodnie z ustawą, 0-procentowa stawka VAT obejmie podstawowe produkty żywnościowe i napoje opodatkowane obecnie stawką 5 procent, czyli mięso i ryby oraz przetwory z nich; produkty mleczarskie; warzywa i owoce i przetwory z nich; zboża, produkty przemysłu młynarskiego, przetwory ze zbóż i wyroby piekarnicze; niektóre napoje (np. zawierające co najmniej 20 procent soku owocowego lub warzywnego, napoje mleczne i tzw. mleka roślinne).
Müller podkreślił, że czynnikami, które generują inflację jest polityka gazowa Rosji i polityka klimatyczna UE, która powoduje, że wzrosła cena prądu. – Przyczyny są w głównej mierze zewnętrzne, ale musimy działać wewnątrz kraju – dodał.
Jak mówił, polski rząd podejmuje też działania na rzecz zmiany sposobu naliczania opłat za emisję CO2 i skierował wnioski o reformę systemu, w którym część międzynarodowych elit finansowych próbuje zarobić na spekulacji uprawnieniami do emisji, a końcowy efekt tych spekulacji przekłada się na ceny energii.
– Dlatego rząd wnioskuje o zmianę w tym systemie i dalej te kwestie będziemy podnosić na forum europejskim i zachęcamy inne kraje aby je poparły – oświadczył Müller.