"Upadłe damy II Rzeczypospolitej" - opowieść o dawnych zbrodniarkach

2013-11-17, 15:04  Polska Agencja Prasowa

Kobiety - przestępczynie wzbudzały przed wojną nawet większe zainteresowanie społeczne niż obecnie - pisze Kamil Janicki w książce "Upadłe damy II Rzeczypospolitej". Opisuje w niej m.in. zbrodnię Marii Zajdlowej, podobną do sprawy matki Katarzyny W. - matki Magdy z Sosnowca.

Współczesne media spotkały się w ostatnich latach z zarzutami o przesadne zajmowanie się sprawą Katarzyny W. i wykreowanie z przestępczyni celebrytki, ale, jak pisze Kamil Janicki, fascynacja zbrodniami kobiet i rozdmuchiwanie informacji o nich przez media w II RP miało miejsce może na nawet większą skalę niż obecnie. W latach 20. media zachowywały się wobec przestępczyń dość powściągliwie, ale w latach 30. bulwarowa prasa zaczęła ekscytować się takimi opowieściami. Zainteresowanie społeczne było olbrzymie, Janicki określa je wręcz jako "zbiorową psychozę".

Pewnego rodzaju przełomem była sprawa Rity Gorgonowej, która wzbudza emocje nawet współcześnie. Gdy żona lwowskiego architekta Henryka Zaremby w 1924 roku trafiła do zakładu psychiatrycznego, ten do opieki nad dziewięcioletnią córeczką zatrudnił piękną, młodą i samotną kobietę - Ritę Gorgonową. Szybko rozwinął się między nimi romans, przez kilka lat żyli w zasadzie jak małżeństwo. Kryzys w ich związku nastąpił gdy córka Zaremby, Lusia, dorosła i zbuntowała się przeciwko kochance ojca. 17-letnia dziewczyna zażądała od ojca rozstania z Gorgonową, a ten przystał na warunki córki. Gorgonowa wraz z córką, która urodziła Zarembie miała pozostać w majątku Brzuchowice, a on z Lusią zamierzał przenieść się w Nowy Rok 1931 roku do Lwowa.

Ale dzień wcześniej, 31 grudnia, Lusia została zamordowana. Ofiara została zabita kilofem do lodu, który znaleziono w przydomowym basenie. Gorgonowa plątała się w zeznaniach, na jej ubraniu znaleziono ślady krwi i szybko uznano ją za główną podejrzaną. Dochodzenie nie było skomplikowane, szczególne natomiast okazało się zainteresowanie społeczeństwa. Sprawa Gorgonowej uznawana jest za najsłynniejsze morderstwo II RP, i, jak pisze Janicki, nie było chyba w latach 30. Polaka, który o niej nie słyszał. Media całymi miesiącami codziennie dostarczały nowych, niekoniecznie prawdziwych szczegółów sprawy. Proces Gorgonowej zmienił styl dziennikarstwa - to właśnie podczas niego, zdaniem Janickiego, skończyła się epoka dżentelmeńskiego zachowania mediów w takich okolicznościach. Od sprawy Gorgonowej żurnaliści byli gotowi pokazać każdy detal, epatowali drastycznymi szczegółami, fabrykowali dowody, byle potwierdzić swoje szokujące tezy. Na porządku dziennym było podawanie nazwiska oraz adresu oskarżonego, podobnie jak danych jego rodziny.

Sprawa Gorgonowej wprowadziła do zbiorowej wyobraźni figurę kobiety-zbrodniarki, która najwyraźniej fascynowała część społeczeństwa. Zaledwie około 20 procent skazańców II RP było kobietami, ale w latach 30. brukowa prasa rozpowszechniała pseudonaukowe opinie, jakoby kobiety miały wrodzone predyspozycje do zbrodni. "Tajny detektyw" i inne tego typu pisma publikowały opinie rozmaitych ekspertów, którzy głosili, że zbrodnicze instynkty drzemią w każdej kobiecie i w każdej chwili mogą się ujawnić. Po sprawie Gorgonowej niemal każdy proces kryminalny kobiety wzbudzał wielkie zainteresowanie i emocje.

W "Upadłych damach II Rzeczypospolitej" Kamil Janicki opisuje morderczynie, oszustki, szantażystki, burdelmamy i przywódczynie gangów. Jedna z tych spraw przypomina przypadek Katarzyny W. Pewnego dnia w styczniu 1938 roku na posterunek policji na łódzkich Bałutach przyszła Maria Zajdlowa, aby zgłosić porwanie swojej 12-letniej córki Zosi. Zrozpaczona matka przedstawiła listy anonimowe i żądania od porywaczy. Początkowo wydawało się, że kobieta mówi prawdę, ale z czasem w śledczych zaczęły narastać wątpliwości, które budziło pozbawione emocji zachowanie kobiety, widoczny brak cierpienia po stracie córki a przede wszystkim jej pewność, że dziecko zostało zamordowane. Okazało się, że żadnego porwania nie było. 12-letnia córka była wielkim ciężarem dla samotnej kobiety, jej obecność utrudniała jej ponowne zamążpójście, więc zabiła dziecko młotkiem, a ciało utopiła w kloace. Jako okoliczność łagodzącą oskarżona przywoływała fakt, że tego wieczora bolał ją ząb, a córka zachowywała się wobec niej arogancko.

Dom rodziców morderczyni, gdzie przed pogrzebem umieszczono ciało Zosi, obległy wielotysięczne tłumy, każdy chciał zobaczyć, jak wygląda ciało dziewczynki po tym jak przez tydzień leżało pod warstwą fekaliów w przydomowej latrynie. Maria Zajdlowa dostała dożywocie, po rozprawie oskarżoną trzeba było wyprowadzić pod eskortą, bo zgromadzony tłum groził linczem. Do dantejskich scen doszło na pogrzebie dziewczynki, gdzie tysięczne tłumy tłoczyły się na cmentarzu. W 1938 roku w łodzi popularna była opisująca zbrodnię piosenka zaczynająca się od słów: "W bałuckiej cichej dzielnicy/ mieszkała z córeczką wdowa".

Książka "Upadłe damy II Rzeczypospolitej" ukazała się nakładem wydawnictwa Znak. (PAP)

Kraj i świat

Niewybuchy na dnie Jeziora Charzykowskiego. Saperzy zaczęli je wydobywać

Niewybuchy na dnie Jeziora Charzykowskiego. Saperzy zaczęli je wydobywać

2026-05-07, 11:17
Beczka z ładunkiem leżała na dnie Bałtyku może nawet 600 lat

Beczka z ładunkiem leżała na dnie Bałtyku może nawet 600 lat!

2026-05-06, 19:30
Jest nieprawomocny wyrok dla ojczyma i matki Kamilka z Częstochowy

Jest nieprawomocny wyrok dla ojczyma i matki Kamilka z Częstochowy

2026-05-06, 13:12
Prokuratura bada sprawę katastrofy samolotu podczas akcji gaszenia pożaru lasu

Prokuratura bada sprawę katastrofy samolotu podczas akcji gaszenia pożaru lasu

2026-05-06, 10:44
Rozbił się samolot, który gasił pożaru lasu w powiecie biłgorajskim. Pilot nie żyje

Rozbił się samolot, który gasił pożaru lasu w powiecie biłgorajskim. Pilot nie żyje

2026-05-05, 22:37
Szef MON: Komisja Europejska zaakceptowała polską umowę SAFE

Szef MON: Komisja Europejska zaakceptowała polską umowę SAFE

2026-05-05, 22:00
Dwie osoby ranne w wyniku strzelaniny nieopodal Białego Domu. Donald Trump akurat wygłaszał przemówienie

Dwie osoby ranne w wyniku strzelaniny nieopodal Białego Domu. Donald Trump akurat wygłaszał przemówienie

2026-05-05, 09:42
Samochód wjechał w grupę ludzi w centrum Lipska w Niemczech. Co najmniej jedna osoba nie żyje, 25 rannych

Samochód wjechał w grupę ludzi w centrum Lipska w Niemczech. Co najmniej jedna osoba nie żyje, 25 rannych

2026-05-04, 18:48
W Kujawsko-Pomorskiem maturę pisze 17 tysięcy osób. Polski był przyjemny [kalendarz egzaminów]

W Kujawsko-Pomorskiem maturę pisze 17 tysięcy osób. „Polski był przyjemny” [kalendarz egzaminów]

2026-05-04, 12:30
Niemcy nie zniosą kontroli granicznych. Obowiązują blisko półtora roku

Niemcy nie zniosą kontroli granicznych. Obowiązują blisko półtora roku

2026-05-04, 11:21
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę