O połowę mniej chorych niż 10 lat temu umiera na zawał w szpitalu

2013-03-30, 10:38  Polska Agencja Prasowa

O połowę mniej chorych umiera w Polsce na zawał serca w szpitalu niż jeszcze 10 lat temu – wynika z rejestru ostrych zespołów wieńcowych, prowadzonego przy Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Zdaniem lekarzy śmiertelność z powodu chorób serca można jeszcze znacząco ograniczyć.

Rejestr, znany też pod angielskim skrótem PL-ACS, obejmuje przypadki chorych hospitalizowanych z powodu niestabilnej choroby wieńcowej oraz dwóch rodzajów zawału, będących efektem całkowitego lub bardzo mocnego, ale niecałkowitego zamknięcia tętnicy.

Ze zgromadzonych w nim danych wynika, że w ciągu 10 lat tzw. śmiertelność wewnątrzszpitalna spadła w pierwszym przypadku z 1,8 proc. do 0,5 proc., w przypadku groźniejszego zawału z uniesieniem odcinka ST z 10 do 5 proc., zaś zawału bez uniesienia odcinka ST z blisko 8 do 3 proc.

Jak podkreśla śląski wojewódzki konsultant ds. kardiologii prof. Lech Poloński ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, to przede wszystkim efekt upowszechnienia najskuteczniejszej metody leczenia – angioplastyki, czyli mechanicznego udrażniania zatkanych tętnic. Jesteśmy też szybcy – od pojawienia się pacjenta w szpitalu do udrożnienia zatkanej tętnicy mijają średnio 42 minuty.

Jeszcze 10 lat temu o wiele mniej efektywne leczenie zawału za pomocą leków rozpuszczających zakrzep stosowano u 14 proc. chorych, obecnie – u mniej niż 1 proc. Zdaniem prof. Polońskiego choć polska medycyna dokonała ogromnego postępu w leczeniu wewnątrzszpitalnym, to wciąż pozostaje wiele do zrobienia, jeśli chodzi o opiekę nad zawałowcami opuszczającymi szpital.

"Wiemy z rejestru, że 14 proc. chorych po wypisie umiera w ciągu roku, większość z nich w pierwszych miesiącach bezpośrednio po wypisie – w ciągu pierwszych 6 miesięcy umiera 10 proc. Tu mamy ogromnie dużo do zrobienia" – powiedział PAP kardiolog.

Jeden z badaczy rejestru prof. Mariusz Gąsior przytoczył wyniki europejskich badań skuteczności w leczeniu zawału - Polska znalazła się na 3. miejscu pod względem efektywności leczenia w fazie ostrej, czyli wewnątrzszpitalnej. "Jest natomiast duże pole do popisu, gdy pacjent wychodzi ze szpitala, trzeba się nim lepiej zająć w ciągu pierwszych 40-50 dni po zawale" – podkreślił.

Jak poinformował prof. Gąsior, aż 50 proc. chorych z zawałem to chorzy z wielonaczyniową chorobą wieńcową. "Ok. 30 proc. wymaga w ciągu 6 tygodni kolejnych zabiegów rewaskularyzacyjnych, czyli poszerzenia innej tętnicy, a ok. 10 proc. chorych wymaga leczenia kardiochirurgicznego, operacyjnego" – zaznaczył.

Obaj kardiolodzy są zgodni, że aby uratować więcej chorych, konieczne są zmiany systemowe. W Polsce brakuje miejsc rehabilitacji kardiologicznej. Może na nie liczyć, przede wszystkim w sanatoryjnych oddziałach – zaledwie ok. 20 proc. chorych po zawałach i operacjach serca.

"Jesteśmy bardzo w tyle, jeśli chodzi o rehabilitację – rozumianą nie tylko jako gimnastyka, ale też edukacja psychologiczna, dotycząca zdrowego stylu życia. Nie mamy takiego systemu, nikt tego nie robi. Lekarz rodzinny aż tak się na tym nie zna, nie ma na to czasu, do kardiologa trzeba czekać w długiej kolejce" – mówił prof. Poloński. Za optymalne rozwiązanie obaj kardiolodzy uważają rozwój sieci ambulatoryjnej rehabilitacji, gdzie chory przez kilka tygodni, np. przez 4 dni w tygodniu mógłby ćwiczyć i uczyć się zdrowego stylu życia.

"To rozwiązanie tańsze, a skuteczniejsze niż leczenie w sanatorium, gdzie chory koncentruje się nieraz bardziej na cowieczornym dansingu" – podkreślił Lech Poloński.

Jak ocenił, paradoksalnie do kłopotów pacjentów może się przyczyniać postęp medycyny w połączeniu z ich niefrasobliwością. "Chory jest w szpitalu zaledwie 3-4 dni, czuje się bardzo dobrze, bo angioplastyka stawia chorego na nogi błyskawicznie. Nic go nie boli, to szybciutko wraca do papierosów, nadrabia kilogramy i kłopot zaczyna się od nowa. Może jest w tym trochę winy nas, lekarzy, bo zbyt mało czasu poświęcamy chorym podczas pobytu w szpitalu, a uwag rzuconych w przelocie nie biorą sobie do serca" – zastanawiał się kardiolog.

W rejestrze ostrych zespołów wieńcowych, prowadzonych przez naukowców ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, na koniec 2012 r. ujętych było 461 tys. 343 chorych, hospitalizowanych z rozpoznaniem ostrego zespołu wieńcowego. To największy taki rejestr w kraju, obecnie zgłaszana jest do niego ok. połowa wszystkich hospitalizacji z tego powodu. (PAP)

Kraj i świat

Od początku roku w Polsce utonęło aż 65 osób. Ratownicy proszą, by kąpać się na strzeżonych akwenach

Od początku roku w Polsce utonęło aż 65 osób. Ratownicy proszą, by kąpać się na strzeżonych akwenach

2026-06-06, 11:50
Premier Tusk: Strona ukraińska sama doprowadziła do problemu, niech szuka rozwiązania

Premier Tusk: Strona ukraińska sama doprowadziła do problemu, niech szuka rozwiązania

2026-06-05, 21:12
Ziobro miał pożyczyć kilkadziesiąt tysięcy złotych od fundacji, której jest prezesem

Ziobro miał pożyczyć kilkadziesiąt tysięcy złotych od fundacji, której jest prezesem

2026-06-05, 20:52
Już wiadomo, ile zarobił premier Tusk, ile zaoszczędził szef PiS. Sławomir Mentzen na szczycie

Już wiadomo, ile zarobił premier Tusk, ile zaoszczędził szef PiS. Sławomir Mentzen na szczycie

2026-06-04, 17:01
W katastrofie w Beskidzie Wyspowym zginął 30-letni pilot. Odnaleziono wrak śmigłowca

W katastrofie w Beskidzie Wyspowym zginął 30-letni pilot. Odnaleziono wrak śmigłowca

2026-06-04, 14:33
Radosław Sikorski: Geograficzna odległość od Rosji nie chroni przed działaniami Putina

Radosław Sikorski: Geograficzna odległość od Rosji nie chroni przed działaniami Putina

2026-06-03, 12:29
Holandia przedłuża obecność swoich żołnierzy i systemów Patriot w Polsce maksymalnie do grudnia

Holandia przedłuża obecność swoich żołnierzy i systemów Patriot w Polsce maksymalnie do grudnia

2026-06-02, 20:45
Dwie ważne ustawy chroniące dzieci. Zakaz telefonów w szkole i blokada pornografii

Dwie ważne ustawy chroniące dzieci. Zakaz telefonów w szkole i blokada pornografii

2026-06-02, 13:23
Kierowcy ruszyli po apteczki do samochodu. Ministerstwo dementuje, na razie nie ma obowiązku

Kierowcy ruszyli po apteczki do samochodu. Ministerstwo dementuje, na razie nie ma obowiązku

2026-06-01, 21:51
Były ambasador Polski w Ukrainie zwrócił odznaczenie nadane mu przez Wołodymyra Zełenskiego

Były ambasador Polski w Ukrainie zwrócił odznaczenie nadane mu przez Wołodymyra Zełenskiego

2026-06-01, 19:01
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę