Konferencja o ochronie języków zagrożonych w Sejmie

2013-11-05, 14:28  Polska Agencja Prasowa

Język nie jest jedynie środkiem komunikacji ale także określa tożsamość kulturową - ocenili uczestnicy konferencji "Europejskie i regionalne instrumenty ochrony języków zagrożonych". W Sejmie debatowano we wtorek nad sposobami rewitalizacji ginących języków.

Organizowana przez Komisję Mniejszości Narodowych i Etnicznych Sejmu RP oraz Biuro Analiz Sejmowych konferencja była okazją do dyskusji, refleksji oraz propozycji działań, mających na celu ochronę zagrożonych języków i odmian językowych w Polsce.

Grono prelegentów, specjalistów z zakresu polityki językowej, planowania językowego oraz socjolingwistyki, a także znawców języków mniejszościowych i regionalnych, debatowało nad prawnymi i instytucjonalnymi możliwościami skutecznego zahamowania procesu wymierania języków. Jak podkreślali: stanowią one bogactwo kulturowe dziedzictwa Rzeczypospolitej.

"Gdy język staje się martwy, umiera także zbudowana na nim kultura. To za pomocą języka poznajemy świat i go opisujemy, budujemy naszą tożsamość. W języku myślimy, prowadzimy wewnętrzny dialog. To nie jedynie narzędzie, którym człowiek posługuje się, osiągając codzienne cele. To żywioł, porządkujący świat, pozwalający nam wyrażać nasze nadzieje i obawy" - napisał w liście do uczestników konferencji poseł Miron Sycz, przewodniczący Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych.

Jak podkreślali organizatorzy i prelegenci: z krajobrazu językowego Polski zniknęły już bezpowrotnie takie języki i odmiany jak tatarski, armeno-kipczacki, słowiński czy dialekty dolnoniemieckie. Inne, jak polski jidysz i karaimski, zagrożone są wyginięciem.

Jako sposób przeciwdziałania temu procesowi, prelegenci wskazują konieczność pomoc ze strony organów państwowych i instytucji jak uczelnie czy muzea. Podczas gdy uznane "Ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym" społeczności mogą liczyć na wsparcie swoich inicjatyw, niektóre z odmian pozbawione są możliwości ubiegania się o oficjalną pomoc w działaniach rewitalizacyjnych. Organizatorzy zauważają, że sytuację tę zmienić mogłaby ponowna ratyfikacja "Europejskiej karty języków regionalnych lub mniejszościowych" lub nowelizacja "Ustawy o języku polskim".

Podczas wtorkowej konferencji analizowano dotychczasowe osiągnięcia i strategie dotyczące wsparcia i rewitalizacji uznanych języków mniejszościowych i regionalnych. Dyskutowano także na temat możliwości podjęcia takich działań wobec języków nie uznanych i nieobecnych w polskiej polityce językowej - przykładem takiego języka jest archaiczny germański etnolekt Wilamowic. Referat "Ginący język i kultura Wilamowic" wygłosił Tymoteusz Król. Po referacie miał miejsce występ Regionalnego Zespołu Pieśni i Tańca "Wilamowice".

O "Europejskich standardach ochrony języków zagrożonych" mówił dr Tomasz Wicherkiewicz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. "Na świecie jest 7105 języków; bardzo niewielki procent stanowią tu języki europejskie. Bardzo wiele z nich już dziś są językami zagrożonymi. Co to znaczy? Rozmaite czynniki sprawiają, że użytkownicy języków +słabszych+ przestają się nimi posługiwać, wypowiadając się na tematy ważne w językach dominujących. Kluczowym momentem w tym procesie jest ten, gdy rodzice przechodzą w rozmowie z dziećmi na ten drugi język, co za tym idzie - maleje, aż znika kompletnie, międzypokoleniowy przekaz rodzinnego języka. To moment kryzysu. Wraz z językiem w zapomnienie idą unikalne obrazy i wizje świata" - mówił.

W swoim referacie "Sukces i dylematy rewitalizacji języka kaszubskiego" prof. dr hab. Cezary Obracht-Prondzyński z Uniwersytetu Gdańskiego podkreślał, że często deklaracja etniczna nie idzie w parze z deklaracją językową: wielu, określających samych siebie jako Kaszubów, nie włada biegle tym językiem.

Konferencja odbywała się pod patronatem Marszałka Sejmu RP Ewy Kopacz. (PAP)

Kraj i świat

Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

Polacy zawieźli do Kijowa partię generatorów prądu. Zebrano na nie ponad 10 mln zł

2026-02-09, 22:15
Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

Nie cztery a sześć reaktorów jądrowych może zostać zbudowanych we Włocławku

2026-02-09, 19:50
Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

Laura oraz Nikodem to najpopularniejsze imiona wybierane przez rodziców z naszego regionu

2026-02-09, 14:57
Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

Nie żyje ceniony aktor i pedagog, Edward Linde-Lubaszenko. Zagrał w ponad 70 filmach

2026-02-08, 19:00
Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

Czy śnieżna zima uratuje nas przed suszą? Ekspert z UMK: Nie ma mowy o odbudowaniu braków wody

2026-02-08, 17:00
Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

Obrońca strażnika zaskarżył wyrok skazujący go za przejechanie psa na granicy z Białorusią

2026-02-08, 14:50
Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

Orban nazywał Ukrainę wrogiem Węgier. To reakcja na starania o uniezależnienie UE od rosyjskich paliw

2026-02-08, 12:30
We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

We Włoszech demonstrowano przeciwko zimowej olimpiadzie

2026-02-07, 17:32
Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej

Polacy najlepiej postrzegają samych siebie, Czechów i Słowaków. A najgorzej?

2026-02-07, 15:46
Zełenski: USA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin w czerwcu na osiągnięcie porozumienia kończącego wojnę

Zełenski: USA wyznaczyły Ukrainie i Rosji termin w czerwcu na osiągnięcie porozumienia kończącego wojnę

2026-02-07, 11:14
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę