Związkowcy: debata o przywilejach związkowców próbą odwrócenia uwagi

2013-09-13, 19:26  Polska Agencja Prasowa

Dyskusja o likwidacji przywilejów związkowych jest próbą odwrócenia uwagi od rzeczywistych problemów społecznych i powodów protestu - przekonywali przedstawiciele Solidarności, OPZZ i FZZ podczas piątkowej debaty w miasteczku namiotowym przed Sejmem.

Piątek jest trzecim, przedostatnim dniem Ogólnopolskich Dni Protestu, akcji organizowanej wspólnie przez NSZZ "Solidarność", OPZZ oraz Forum Związków Zawodowych. W tym dniu w miasteczku związkowym przed Sejmem odbywają się debaty z udziałem ekspertów i związkowców.

Uczestnicy debaty na temat kondycji związków zawodowych odnosili się do propozycji zmian w przepisach regulujących działanie związków, które zaproponował senator PO Jan Filip Libicki. Chce on m.in. likwidacji etatów związkowych, które mają obowiązek finansować pracodawcy i zwolnienia przedsiębiorców z obowiązku udostępniania lokalu związkom zawodowych.

Przedstawiciel FZZ Waldemar Lutkowski mówił, że jeśli te zapisy zostałyby wprowadzone, związki zawodowe de facto zostałyby "wykopane na bruk". Wytknął pomysłodawcy oraz posłom popierającym ten projekt, że nie biorą pod uwagę, w jaki sposób funkcjonują organizacje pracodawców i jakie one mają przywileje.

Henryk Nakonieczny z NSZZ "Solidarność" przekonywał, że uprawnienia związkowców - które nie powinny być nazywane przywilejami - są gwarancją niezależności związku.

Zwrócił uwagę, że trudno o merytoryczną debatę, gdy propozycje likwidacji pojawiają się w momencie, gdy związki zawodowe zaczynają upominać się o prawa pracowników. "Odwet i element szantażu - tak traktuję propozycje niektórych posłów PO i organizacji pracodawców" - powiedział.

Jego zdaniem wyklucza to rzeczywistą dyskusję, choć związkowcy również widzą potrzebę zmian w przepisach.

Przedstawiciel OPZZ Andrzej Radzikowski uznał propozycje zmian za merytorycznie nieuzasadnione i nazwał je próbą odwrócenia uwagi od rzeczywistych powodów protestów.

Zaznaczył, że dziś coraz więcej kwestii dotyczących prawa pracy rozstrzyga się na poziomie firmy. "Dzisiaj negocjacje wymagają wiedzy, (...) to na poziomie zakładu pracy negocjuje się, ile się za co płaci, w jakich warunkach się pracuje, jakie kto ma świadczenia, a to wymaga merytorycznej, fachowej wiedzy. Przedsiębiorcy mają pieniądze na szkolenia w tym zakresie, zatrudniają renomowane kancelarie prawne, a my związkowcy po drugiej stronie jesteśmy amatorami i musimy im sprostać" - podkreślał.

Wskazał, że w Polsce i na Litwie jest najwięcej barier w rozwoju działalności związków zawodowych. Zwrócił uwagę, że ok. 1 mln osób pracuje na umowy cywilno-prawne i nie może należeć do związków zawodowych. Przypomniał, że w tej sprawie został złożony wniosek do TK i wyraził nadzieję, że ta sytuacja się zmieni.

Prof. Ryszard Bugaj podkreślił, że niezależnie od tego, co mówią autorzy projektu ustawy o ograniczeniu praw związkowych, godzi ona w elementarne warunki działania związków zawodowych, "próbuje ona godzić nawet w sposób złośliwy", czego przykładem ma być zapis, że administracja zakładów pracy nie może zbierać składek związkowych. "To pomysł antyzwiązkowy" - uznał.

"Jestem optymistą, cenię inteligencję premiera i mam nadzieję, że swoich kolegów zdyscyplinuje, że ta ustawa nie wejdzie w życie" - mówił. Jednak - jak zasugerował - gdyby ta ustawa weszła pod obrady, to związki mogłyby przedstawić swoją własną propozycję ustawy nie tylko o związkach zawodowych, ale też o finansowaniu organizacji pracodawców.

"Związki zawodowe są elementem infrastruktury społecznej i politycznej demokratycznego kapitalizmu tak samo jak partie polityczne, jak organizacje pracodawców. Nie ma żadnego powodu, by zgodzić się na to, aby z tego zestawu jedną z organizacji wyjąć. Trzeba zdać sobie sprawę, że rozpowszechnienie umów śmieciowych oznacza kłopoty budżetu państwa w długim okresie, bo ci ludzie nie będą mieli zabezpieczenia społecznego na starość i będzie musiał to pokryć budżet państwa" - podkreślił.

Prof. Juliusz Gardawski przypomniał, że debata nad "inkorporowaniem kapitału pracowniczego do systemu" trwa od 1944 r. "Związki zawodowe zaczęły być traktowane nie jako wróg klasowy, ale instytucja broniąca interesów świata pracy. Niektórzy posłowie chcieliby wrócić do wojny klasowej" - mówił.

Prof. Paweł Ruszkowski zaapelował, żeby związki rozszerzyły swoją działalność i zaczęły reprezentować nie tylko tych, którzy nie są członkami, ale też młode pokolenie, które w ogóle nie pracuje.(PAP)

Kraj i świat

W Kościele w Polsce 5 września to Dzień Solidarności z Afgańczykami

W Kościele w Polsce 5 września to Dzień Solidarności z Afgańczykami

2021-09-05, 09:16
Rzecznik praw dziecka: Nie zabierajcie dzieciom zabawek, wpuścicie rodziców

Rzecznik praw dziecka: „Nie zabierajcie dzieciom zabawek, wpuścicie rodziców"

2021-09-04, 11:40
W Pradze zakończyła się kolejna runda negocjacji w sprawie Turowa

W Pradze zakończyła się kolejna runda negocjacji w sprawie Turowa

2021-09-03, 21:26
Dworczyk: Pierwszy samolot z 284 ewakuowanymi Afgańczykami w piątek w Poznaniu

Dworczyk: Pierwszy samolot z 284 ewakuowanymi Afgańczykami w piątek w Poznaniu

2021-09-03, 16:05
Lewica chce uchylenia rozporządzenia ws. wprowadzenia stanu wyjątkowego

Lewica chce uchylenia rozporządzenia ws. wprowadzenia stanu wyjątkowego

2021-09-03, 15:02
Poseł Król: Teatr na granicy z Białorusią niebezpieczny dla Polski [rozmowa]

Poseł Król: Teatr na granicy z Białorusią niebezpieczny dla Polski [rozmowa]

2021-09-03, 11:45
349 nowych zakażeń koronawirusem w Polsce, 15 w Kujawsko-Pomorskiem

349 nowych zakażeń koronawirusem w Polsce, 15 w Kujawsko-Pomorskiem

2021-09-03, 10:50
Przymusowych szczepień nie będzie. Konieczna długotrwała edukacja

Przymusowych szczepień nie będzie. „Konieczna długotrwała edukacja”

2021-09-03, 10:42
Księżna Yorku Sarah Ferguson odwiedziła Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu

Księżna Yorku Sarah Ferguson odwiedziła Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu

2021-09-03, 08:10
Frankowicze bez decyzji Sądu Najwyższego. Sędziowie zajęli się sobą...

„Frankowicze" bez decyzji Sądu Najwyższego. Sędziowie zajęli się sobą...

2021-09-02, 21:43
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę