Trump odrzuca doniesienia o rosyjskich materiałach na jego temat

2017-01-11, 19:49  Polska Agencja Prasowa

Donald Trump wystąpił w środę na pierwszej od prawie sześciu miesięcy konferencji prasowej. Odrzucił doniesienia o rzekomym zbieraniu przez Rosję kompromitujących go materiałów. Potępił przedostanie się tych "fałszywych wiadomości" do mediów.

Prezydent elekt powiedział, że niezweryfikowane informacje o zbieraniu przez Rosję kompromitujących go materiałów, to "fałszywe doniesienia" sfabrykowane przez "chorych ludzi".

Oświadczył, że nie robi żadnych interesów z Rosją ani w Rosji. Powiedział, że nie wie, czy jego relacje z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem będą dobre, ale że ma taką nadzieję.

Wcześniej w środę Trump zapewniał, że Rosja nigdy nie próbowała wywierać na niego nacisku. Skrytykował agencje wywiadowcze za doniesienia, jakoby Moskwa zebrała materiały, które go rzekomo kompromitują.

Amerykańskie media od wtorku informują o istnieniu 35-stronicowego dokumentu, opisującego materiały mogące skompromitować Trumpa. W notatkach jest mowa m.in. o nakręconym potajemnie przez rosyjskie służby filmie z hotelu w Moskwie z 2013 roku, na którym rzekomo widać Trumpa z prostytutkami.

Dokument, sporządzony przez byłego agenta brytyjskiego kontrwywiadu, sugeruje, że Trump i jego bliscy współpracownicy od wielu lat kontaktują się z przedstawicielami Kremla. Oficjalne źródła nie potwierdziły prawdziwości tych twierdzeń.

Dziennik "Washington Post" podkreślił, że chociaż amerykańskie służby nie potwierdziły tych zarzutów, to były przekonane, że źródła, które przygotowały notatki, są na tyle wiarygodne, że można zawrzeć ich streszczenie w tajnym raporcie na temat rosyjskich ingerencji w kampanię wyborczą w USA.

Trump został w ub. tygodniu poinformowany przez szefów amerykańskich służb wywiadowczych o możliwości istnienia kompromitujących go materiałów. Na konferencji prasowej powiedział m.in., że to "hańba", że informacje z tego briefingu przedostały się do mediów. Nie wykluczył, że przecieku dokonały amerykańskie agencje wywiadowcze.

Powtórzył, jak wcześniej w środę pisał na Twitterze, że agencje wywiadowcze nie powinny były pozwolić, aby te "fałszywe wiadomości" wyciekły do opinii publicznej. "Myślę, że to hańba. (...) To jest coś, co zrobiłyby nazistowskie Niemcy" - powiedział.

W ubiegłym tygodniu szefowie służb wywiadowczych USA ocenili podczas przesłuchania w Senacie, że Rosja jest poważnym zagrożeniem cybernetycznym dla Stanów Zjednoczonych, a jej ingerencja w wybory prezydenckie w tym kraju miała na celu zwiększyć szanse Trumpa na wygraną i zaszkodzić jego rywalce, kandydatce Demokratów Hillary Clinton. Podkreślono, że "tylko najwyższe władze Rosji mogły te ataki zatwierdzić".

Kreml odrzuca oskarżenia o próby manipulowania przebiegiem wyborów w USA.

Komisja sił zbrojnych Senatu rozpoczęła dochodzenie w sprawie ingerencji Rosji w wybory w USA oraz takich zagrożeń cybernetycznych, jakimi były hakerskie ataki Rosji na serwery Partii Demokratycznej i sztabowców Clinton.

Trump przyznał w środę, że jest prawdopodobne, iż to Rosja dokonała cyberataków w USA, ale potwierdził, że jego celem są lepsze relacje z Moskwą. Zastrzegł zarazem, że nie istnieje "przycisk resetu" z Rosją.

"Jeśli Putin lubi Donalda Trumpa, to uważam to za atut, a nie za problem" - powiedział. Dodał, że kiedy on będzie prezydentem, Rosja "będzie bardziej szanowała nasz kraj". Powiedział też, że wszystkie kraje "będą nas szanować o wiele bardziej" niż pod rządami poprzedniej administracji". Podkreślał też, że USA są przedmiotem hakerskich ataków "ze strony wszystkich, łącznie z Rosją i Chinami".

Na konferencji prasowej Trump powiedział też, że nie opublikuje swoich zeznań podatkowych. Jego zdaniem nie interesuje się nimi nikt poza reporterami.

Trump poinformował, że kiedy obejmie prezydenturę, jego firmami zarządzać będą jego synowie Eric i Donald junior. Zapewnił, że jego firmy będą miały strukturę, która zapewni, iż on sam nie będzie miał wpływu na zarządzanie nimi.

Prezydent elekt zapowiedział, że natychmiast po objęciu prezydentury przystąpi do rozmów z Meksykiem w sprawie budowy muru na granicy między obu krajami, mającego zapobiegać nielegalnej imigracji. Oświadczył, że budowa rozpocznie się szybko; nie zamierza z tym czekać do zakończenia negocjacji. Podkreślił, że "nie chce czekać rok czy półtora roku". Powtórzył zapowiedzi z kampanii wyborczej, że za budowę ostatecznie zapłaci Meksyk. (PAP)

Kraj i świat

Niemieckie Patrioty rozmieszczone pod Rzeszowem. Będą ochraniać hub logistyczny

Niemieckie Patrioty rozmieszczone pod Rzeszowem. Będą ochraniać hub logistyczny

2025-01-23, 12:49
Zmarł jeden z górników leczonych po zapaleniu się metanu w kopalni Szczygłowice

Zmarł jeden z górników leczonych po zapaleniu się metanu w kopalni Szczygłowice

2025-01-23, 11:35
Tragiczny pożar hotelu w Turcji. Bilans ofiar śmiertelnych wzrósł do 79, 20 z nich to dzieci

Tragiczny pożar hotelu w Turcji. Bilans ofiar śmiertelnych wzrósł do 79, 20 z nich to dzieci

2025-01-23, 10:36
Redaktor polonijnego radia: Medialna burza wokół migracyjnej polityki Trumpa jest przesadzona

Redaktor polonijnego radia: Medialna burza wokół migracyjnej polityki Trumpa jest przesadzona

2025-01-23, 09:34
Niemcy: Atak nożownika w Bawarii. Nie żyją dwie osoby, w tym dwuletnie dziecko

Niemcy: Atak nożownika w Bawarii. Nie żyją dwie osoby, w tym dwuletnie dziecko

2025-01-22, 16:51
W kopalni Knurów-Szczygłowice zapalił się metan. 16 osobom udzielono pomocy

W kopalni Knurów-Szczygłowice zapalił się metan. 16 osobom udzielono pomocy

2025-01-22, 13:07
Siedem osób w szpitalu po zatruciu tlenkiem węgla pod Łodzią. Wentylacja była zakryta

Siedem osób w szpitalu po zatruciu tlenkiem węgla pod Łodzią. Wentylacja była zakryta

2025-01-22, 12:00
Rząd przyjął projekt zakazujący sprzedaży nieletnim wszystkich e-papierosów

Rząd przyjął projekt zakazujący sprzedaży nieletnim wszystkich e-papierosów

2025-01-21, 20:46
Pożar w hotelu w Turcji. Zginęło aż 66 osób, a 51 zostało rannych

Pożar w hotelu w Turcji. Zginęło aż 66 osób, a 51 zostało rannych

2025-01-21, 15:01
Likwidatorzy Polskiego Radia zeznają w sprawie postawienia szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu

Likwidatorzy Polskiego Radia zeznają w sprawie postawienia szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu

2025-01-21, 12:41
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę