Magierowski: prezydent oczekuje normalnego dialogu politycznego

2016-12-25, 13:45  Polska Agencja Prasowa

Prezydent zapraszając na rozmowy przywódców partyjnych ws. wydarzeń w Sejmie wykonał pierwszy krok; teraz oczekuje, że dojdzie do normalnego dialogu politycznego między liderami partii - powiedział w niedzielę dyrektor biura prasowego KPRP Marek Magierowski.

"Pan prezydent wykonał pierwszy krok i oczekuje też, że dojdzie do pewnego - może nie porozumienia - ale przynajmniej normalnej rozmowy, normalnego dialogu politycznego miedzy liderami partii" - podkreślił Magierowski w TVN24.

Prezydent Andrzej Duda w zeszłym tygodniu zaapelował o uspokojenie nastrojów; wyraził też gotowość do mediacji. Spotkał się też z liderami partii opozycyjnych, a także z prezesem PiS i marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim.

Magierowski pytany był, czy prezydent zadowolony jest ze swojej mediacji i czy planuje kolejne spotkanie z przedstawicielami partii politycznych.

"Pan prezydent absolutnie nie uważa swojej misji za zakończoną, ponieważ widzi, wszyscy widzimy, że ten kryzys się nie zakończył. Jeżeli będzie taka potrzeba, żeby prezydent raz jeszcze się włączył się w rozmowy, to oczywiście pan prezydent jest na to przygotowany" - podkreślił przedstawicie Kancelarii Prezydenta.

Dyrektor biura prasowego dodał również, że prezydent liczy także na negocjacje między samymi liderami partyjnymi. "To jest słychać z różnych stron, że być może wkrótce do takich rozmów dojdzie" - dodał.

Magierowski przypomniał ponadto, że prezydent Duda wysłał też list do marszałka Sejmu ws. głosowań w Sali Kolumnowej, podczas których posłowie zaakceptowali budżet na przyszły rok. "Marszałek (Marek Kuchciński - PAP) odpisał tłumacząc, że wszystko odbyło się lege artis. Pan prezydent zbiera teraz różne opinie, wyjaśnienia dotyczące tych głosowań miedzy innymi w Sali Kolumnowej, które wzbudziły takie kontrowersje" - dodał.

Od piątku 16 grudnia w sali plenarnej Sejmu przebywają posłowie opozycji, którzy rozpoczęli wtedy protest wobec wykluczenia z obrad posła PO Michała Szczerby i wobec projektowanych zmian w zasadach pracy dziennikarzy w Sejmie, domagając się zachowania jej dotychczasowych reguł. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński wznowił obrady w Sali Kolumnowej, gdzie przeprowadzono głosowania m.in. nad ustawą budżetową na 2017 r. Wcześniej w tej samej sali odbyło się posiedzenie klubu PiS. Opozycja uważa, że głosowania w Sali Kolumnowej były nielegalne.

Zgodnie z zapowiedziami PO i Nowoczesnej protest w Sejmie ma trwać do 11 stycznia, czyli do następnego posiedzenia niższej izby parlamentu.

Eurodeputowany PO Adam Szejnfeld komentując w niedzielę wydarzenia w Sejmie porównał to do tego, co się dzieje na naszą wschodnią granicą. "Mnie się wydaje, że kultura wschodu, Moskwa wygrywa w Polsce z Brukselą, z kulturą zachodu" - ocenił.

Polityk odnosząc się do kwestii głosowania budżetu w Sali Kolumnowej i ewentualnych nieprawidłowości w jego uchwaleniu podkreślił, że taka sytuacja jest "nie do pomyślenia" w europarlamencie. Zwrócił uwagę, że ustawa budżetowa nie tylko decyduje o sposobie wydawania pieniędzy publicznych, ale również funduszy z UE. Ocenił, że jeżeli "podstawa prawna" budżetu, czyli sposób jego przegłosowania, byłby zakwestionowany to np. biedni bądź bezrobotni, którzy otrzymują środki z kasy państwowej mogliby być narażeni na ich zwrot.

"Jaki jest problem, żeby to przegłosować legalnie, normalnie, uczciwie? Nie ma żadnego problemu - oprócz tego - że trzeba reprezentować kulturę zachodu a nie kulturę wschodu. Kultura wschodu - to jest walić pięścią w stół. Mówić tylko - +my mamy rację+ (...) Wschód, Moskwa zaczyna rządzić w Warszawie" - podsumował europarlamentarzysta.

Zdecydowanie nie zgodził się z nim przedstawiciel partii rządzącej Bartosz Kownacki, który zarzucił opozycji, iż chce "rozpętać konflikt o pietruszkę". Przypomniał, że PiS ustąpiło w kwestii dostępu mediów do parlamentarzystów w Sejmie. Jego zdaniem "racjonalna opozycja" powinna w tym momencie zakończyć protest.

"Wy nie zakończycie tego protestu, bo wam nie zależy na tym żeby coś dla Polaków załatwić. Tylko wam zależy na skonfliktowaniu nas wszystkich" - podkreślił Kownacki. Wiceminister obrony zarzucił też PO, że podgrzewała sytuację w trakcie protestów pod Sejmem.

"Państwo udawaliście, że jakieś race zostały rzucone w tłum. To państwo udawaliście, że ktoś został powalony i nieprzytomny leży na ulicy. Po co? Po to, żeby ten tłum ludzi jeszcze bardziej podgrzać" - mówił Kownacki.

Odpowiedział mu poseł Nowoczesnej Adam Szłapka, który nie zgodził się, że "spór jest o pietruszkę". "Zaczęło się od tego, że było bardzo duże napięcie, ze próbowaliście wyrzucić media z Sejmu, a po drugie - zupełnie za nic - został wyrzucony poseł opozycji" - powiedział.

Według Szłapki marszałek Sejmu nie miał regulaminowych podstaw do wykluczenia z obrad posła Szczerby z PO. Dodał też, że jest to niepokojąca sytuacja, w której przy wykluczeniu z obrad większej liczby posłów opozycji, partia rządząca byłaby w stanie zmienić konstytucję. "Przy wyrzuceniu - też za nic - pięćdziesięciu posłów opozycji, dojdzie do sytuacji, że będziecie mogli sobie zmieniać konstytucję. To są poważne sprawy (...) To nie spór o pietruszkę tylko o fundamentalne zasady" - zaznaczył.

Zdaniem Piotra Zgorzelskiego (PSL) obie strony, zarówno PiS jak i opozycja, przekroczyły pewne granice.

"Ocena jest jednoznaczna, że jest to efekt niedojrzałości i barku odpowiedzialności" - powiedział.

Zgorzelski decyzję wykluczającą posła Szczerby nazwał "reakcją niewspółmierną do bodźca", skrytykował też zachowanie Szczerby, który zwrócił się do Kuchcińskiego "panie marszałku kochany".

Z kolei Piotr Liroy-Marzec (Kukiz'15) konflikt ocenił jako "wojnę plemienną".

"Większość tych ludzi pochodzi z tego samego plemienia, poróżniona różnymi waśniami. Efekt końcowy jest taki sam, że ważne jest to, by skarbiec był pełny. Ile jest ofiar w tej wojnie - to zupełnie nie ma znaczenia. Jest to wojna w czystej postaci, ale bardzo zła wojna. Jest to wojna, w której niestety nie zna się słowa kompromis" - ocenił poseł.

Przedstawiciel Kancelarii Prezydenta był też pytany, czy powołanie Julii Przyłębskiej na nowego prezesa TK kończy spór o Trybunał.

"Pod kątem prawnym tak, pod kątem politycznym zapewne nie, ponieważ opozycja już w tej chwili podnosi, że te decyzje ostatnie nie są zgodne z prawem, dążąc raz jeszcze do tego, aby ten spór kontynuować. Zostały przyjęte trzy ustawy dotyczące funkcjonowania TK i statusu sędziów. Pan prezydent zgodnie z prawem dwie kandydatury na prezesa TK, wybrał jedną z nich. Mianował i odebrał przysięgę od pani prezes Julii Przyłębskiej. W sensie formalnym Trybunał wreszcie może zacząć działać i funkcjonować normalnie. Pan prezydent wiele razy mówił o tym, że zależy mu, aby Trybunał wreszcie odpolitycznić w takim sensie, że pod władza poprzedniego prezesa pana Andrzeja Rzeplińskiego zbyt często, łownie poprzez osobę samego prezesa, Trybunał był wtłaczany w spory polityczne. Pan prezydent zwrócił też uwagę na to, że ma nadzieję na większą dynamikę pracy Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział Magierowski.

Zaznaczył też, że nowa prezes została wybrana zgodnie z prawem.

Według Szejnfelda 19 grudnia (koniec kadencji prezesa TK Andrzeja Rzeplińskiego) "skończyła się w Polsce demokracja". "Ale ten dzień nie jest dniem jednoznacznym, ponieważ to był proces. Siedem ustaw, które niszczyły TK miały i maja na celu zrobienie z tego partyjnej instytucji PiS. TK to jest najważniejszy strażnik demokracji; nie ma strażnika, nie ma demokracji" - podsumował. (PAP)

Kraj i świat

Adrian Zandberg: nie poprę i nie przekażę głosów wyborców partii Razem żadnemu kandydatowi

Adrian Zandberg: nie poprę i nie przekażę głosów wyborców partii Razem żadnemu kandydatowi

2025-05-23, 12:35
USA: Katastrofa samolotu Cessna w San Diego. Zginęli wszyscy pasażerowie

USA: Katastrofa samolotu Cessna w San Diego. Zginęli wszyscy pasażerowie

2025-05-22, 17:31
Ministerstwo Cyfryzacji: Jednorazowa zmiana miejsca głosowania działa na obie tury wyborów

Ministerstwo Cyfryzacji: Jednorazowa zmiana miejsca głosowania działa na obie tury wyborów

2025-05-22, 16:00
Rosyjski statek z floty cieni wykonywał podejrzane manewry na Bałtyku

Rosyjski statek z „floty cieni” wykonywał podejrzane manewry na Bałtyku

2025-05-21, 13:18
Pierwsze słowa Leona XIV do Polaków: Słuchajcie Słowa Bożego, by dokonywać mądrych wyborów

Pierwsze słowa Leona XIV do Polaków: Słuchajcie Słowa Bożego, by dokonywać mądrych wyborów

2025-05-21, 11:34
Sejm za dalszym czasowym zawieszeniem prawa do składania wniosków o azyl

Sejm za dalszym czasowym zawieszeniem prawa do składania wniosków o azyl

2025-05-21, 10:24
Egipcjanin skazany na 25 lat za zorganizowanie przemytu ok. 3800 migrantów

Egipcjanin skazany na 25 lat za zorganizowanie przemytu ok. 3800 migrantów

2025-05-20, 19:06
Karol Nawrocki z poparciem NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność

Karol Nawrocki z poparciem NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”

2025-05-20, 14:48
Magdalena Biejat: W drugiej turze oddam głos na Rafała Trzaskowskiego

Magdalena Biejat: W drugiej turze oddam głos na Rafała Trzaskowskiego

2025-05-20, 13:42
Sławomir Mentzen zaprezentował deklarację, którą chce dać do podpisania obu kandydatom

Sławomir Mentzen zaprezentował deklarację, którą chce dać do podpisania obu kandydatom

2025-05-20, 13:04
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności

Zamieszczone na stronach internetowych www.radiopik.pl materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazą danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Polskie Radio Regionalną Rozgłośnię w Bydgoszczy „Polskie Radio Pomorza i Kujaw” S.A. na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek wykorzystywanie przedmiotowych materiałów przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Rozumiem i wchodzę na stronę